Zakaz aut spalinowych w UE – od kiedy obowiązuje

Polityka klimatyczna Unii Europejskiej wchodzi w fazę, w której transformacja transportu drogowego przestaje być opcją, a staje się twardym obowiązkiem regulacyjnym. Jednym z kluczowych elementów tej zmiany jest zakaz sprzedaży nowych aut spalinowych w UE, będący częścią szerszej strategii dekarbonizacji transportu i realizacji pakietu „Fit for 55”. Dla kierowców, firm flotowych, samorządów i całej branży motoryzacyjnej oznacza to konieczność zrozumienia, od kiedy zakaz faktycznie obowiązuje, jakie są wyjątki, jakie technologie będą dopuszczone oraz jak te regulacje wpisują się w długofalowy cel osiągnięcia neutralności klimatycznej do 2050 r.

Od kiedy obowiązuje zakaz aut spalinowych w UE?

W przestrzeni publicznej pojawia się wiele nieporozumień, dlatego kluczowe jest precyzyjne wyjaśnienie dat. Uzgodnione na poziomie unijnym przepisy przewidują, że od 2035 roku na terenie Unii Europejskiej nie będzie można wprowadzać do obrotu nowych samochodów osobowych i lekkich dostawczych z tradycyjnym napędem spalinowym emitującym CO₂. Oznacza to zakaz rejestracji nowych aut benzynowych i diesla, a także większości hybryd typu HEV i PHEV, które nie spełnią rygorystycznego wymogu zerowej emisji „na rurze wydechowej”. Istnieje jednak ważny wyjątek dotyczący tzw. e‑paliw, o którym szczegółowo poniżej.

Zakaz sprzedaży nowych aut spalinowych w UE nie oznacza automatycznego wycofania z dróg wszystkich pojazdów spalinowych w 2035 r. Samochody zarejestrowane wcześniej będą mogły nadal jeździć, być odsprzedawane na rynku wtórnym i użytkowane do momentu technicznego „dożycia”. Równolegle obowiązuje ścieżka zaostrzania norm emisji CO₂ już od 2025 i 2030 r., co praktycznie wymusza masową elektryfikację flot jeszcze przed ostateczną datą 2035.

Jak wygląda harmonogram zaostrzania norm do 2035 roku?

Proces dochodzenia do zakazu aut spalinowych nie jest jednorazowym skokiem, lecz stopniową ewolucją wymogów. Kluczowe punkty kalendarza regulacyjnego to:

  • 2025 r. – wejście w życie ostrzejszych norm emisji CO₂ dla flot nowych samochodów osobowych i dostawczych (kontynuacja norm wynikających z rozporządzenia (UE) 2019/631).
  • 2030 r. – znaczące obniżenie dopuszczalnej średniej emisji CO₂ dla nowych aut (o 55% dla osobowych i 50% dla dostawczych względem poziomu z 2021 r.). W praktyce wymaga to, aby większość nowych rejestracji stanowiły auta elektryczne.
  • 2035 r. – docelowy zakaz rejestracji nowych samochodów spalinowych, tj. wymóg 100% redukcji emisji CO₂ dla nowych aut osobowych i lekkich dostawczych w porównaniu z poziomami z 2021 r.

Warto podkreślić, że mówimy o pojazdach kategorii M1 (samochody osobowe) i N1 (lekkie pojazdy dostawcze). Dla ciężkiego transportu drogowego (N2, N3, autobusy) przyjmowane są odrębne regulacje i terminy, choć również z ambicją radykalnej redukcji emisji.

Zakaz aut spalinowych a szerszy kontekst dekarbonizacji UE

Decyzja o zakazie sprzedaży nowych aut spalinowych w UE nie jest aktem odosobnionym, lecz elementem większego planu. Celem Unii jest redukcja emisji gazów cieplarnianych o co najmniej 55% do 2030 r. (względem 1990 r.) oraz osiągnięcie zeroemisyjności netto do 2050 r. Transport odpowiada za około jedną czwartą emisji CO₂ w UE, z czego aż ponad 70% generuje transport drogowy. Bez głębokiej transformacji sektora motoryzacyjnego realizacja celów klimatycznych byłaby praktycznie niemożliwa.

Dekarbonizacja transportu w ujęciu systemowym obejmuje nie tylko pojazdy, ale również:

  • transformację miksu energetycznego – większy udział OZE w produkcji energii elektrycznej, by ładowanie samochodów elektrycznych faktycznie prowadziło do niższych emisji całkowitych (well-to-wheel);
  • rozwój infrastruktury ładowania i tankowania paliw alternatywnych (wodór, LNG, CNG, biometan);
  • zmianę zachowań transportowych – promowanie kolei, transportu publicznego, car-sharingu i mikromobilności;
  • cyfryzację i optymalizację logistyki, aby ograniczać puste przebiegi i poprawiać efektywność łańcuchów dostaw.

Zakaz aut spalinowych w 2035 r. ma więc przyspieszyć proces głębokiej transformacji energetycznej całego sektora transportowego i skoordynować wysiłki państw członkowskich w kierunku dekarbonizacji.

Jakie pojazdy zostaną objęte zakazem, a jakie będą dopuszczone?

Rozporządzenie w praktyce definiuje, że od 2035 r. nowe samochody osobowe i lekkie dostawcze muszą być pojazdami zeroemisyjnymi „na wydechu”. W praktyce oznacza to, że na rynku pierwotnym dominować będą:

  • samochody elektryczne na baterie (BEV),
  • samochody wodorowe z ogniwem paliwowym (FCEV),
  • ewentualnie inne napędy, które spełnią wymogi zerowej emisji CO₂ na poziomie pojazdu.

Zakaz obejmie natomiast typowe:

  • samochody benzynowe i wysokoprężne (diesel),
  • klasyczne hybrydy (HEV),
  • hybrydy typu plug-in (PHEV), o ile emitują CO₂ w trakcie jazdy.

Szczególną kategorię stanowią pojazdy spalinowe zasilane wyłącznie e‑paliwami spełniającymi kryteria neutralności klimatycznej. Komisja Europejska zobowiązała się do opracowania ram prawnych dla takich pojazdów, co teoretycznie może pozostawić wąski segment nowych aut spalinowych po 2035 r., ale będzie to nisza technologiczno-regulacyjna, a nie rozwiązanie dla masowego rynku.

Rola aut elektrycznych w dekarbonizacji transportu

Elektromobilność jest kluczowym filarem realizacji zakazu aut spalinowych w UE. Pojazdy BEV (Battery Electric Vehicles) nie emitują CO₂ w miejscu użytkowania, co ma bezpośredni wpływ na jakość powietrza w miastach i lokalny poziom emisji. W połączeniu z rosnącym udziałem OZE w miksie energetycznym mogą znacząco redukować emisje w całym cyklu życia pojazdu.

Z punktu widzenia dekarbonizacji, najważniejsze korzyści aut elektrycznych to:

  • niższa emisja CO₂ w perspektywie „cradle-to-grave” (od produkcji do utylizacji) przy rosnącym udziale energii odnawialnej,
  • możliwość integracji z systemem elektroenergetycznym (ładowanie inteligentne, vehicle-to-grid),
  • redukcja lokalnych zanieczyszczeń powietrza (NOx, pyły zawieszone),
  • stymulacja rozwoju innowacji w dziedzinie baterii, recyklingu surowców i zarządzania energią.

Należy jednak pamiętać o wyzwaniach: emisjach związanych z produkcją baterii, konieczności rozwoju górnictwa metali krytycznych, zapewnieniu stabilności sieci energetycznej oraz budowie szerokiej sieci ładowarek w całej UE.

Znaczenie e‑paliw i biopaliw w kontekście zakazu

W debacie o zakazie aut spalinowych istotną rolę odgrywają paliwa syntetyczne (e‑fuels) oraz zaawansowane biopaliwa. Są to paliwa produkowane z wykorzystaniem zielonej energii (np. z wykorzystaniem wychwyconego CO₂ oraz wodoru z elektrolizy) lub z odpadów biomasy. Ich potencjalna zaleta polega na możliwości wykorzystania istniejącej infrastruktury paliwowej i parku pojazdów spalinowych.

W kontekście zakazu aut spalinowych w UE od 2035 r. rozważane jest dopuszczenie nowych pojazdów spalinowych, pod warunkiem że będą one homologowane wyłącznie do zasilania certyfikowanymi e‑paliwami spełniającymi restrykcyjne kryteria klimatyczne. W praktyce będzie to jednak rynek niszowy, np. dla segmentu aut sportowych czy kolekcjonerskich. Znacznie większe znaczenie e‑paliwa i biopaliwa mogą mieć w sektorach trudnych do elektryfikacji – lotnictwie, żegludze czy ciężkim transporcie drogowym.

Wpływ zakazu na gospodarkę i rynek pracy

Zakaz aut spalinowych w UE jest często analizowany w kontekście jego konsekwencji dla gospodarki i rynku pracy. Branża motoryzacyjna to jeden z kluczowych sektorów przemysłowych Europy, silnie rozwinięty m.in. w Niemczech, Hiszpanii, Czechach, Słowacji i Polsce. Przejście na elektromobilność oznacza:

  • zmianę struktury miejsc pracy – mniejszy popyt na klasycznych mechaników silników spalinowych, a większy na specjalistów od elektroniki, oprogramowania i systemów zarządzania energią;
  • presję na restrukturyzację łańcuchów dostaw – mniej komponentów związanych z układami napędowymi ICE, więcej z zakresu elektroniki mocy, ogniw i modułów bateryjnych;
  • nowe możliwości inwestycyjne – budowa fabryk baterii (gigafactory), recyklingu, centrów R&D dla technologii zeroemisyjnych;
  • ryzyko utraty konkurencyjności przez firmy, które zbyt wolno dostosują się do zmian regulacyjnych i popytu.

Strategia dekarbonizacji transportu jest więc jednocześnie wyzwaniem przemysłowym i szansą na odbudowę europejskiego przywództwa technologicznego w nowych segmentach gospodarki niskoemisyjnej.

Infrastruktura ładowania i jej rola w realizacji zakazu

Bez rozbudowanej, łatwo dostępnej i niezawodnej infrastruktury ładowania aut elektrycznych, zakaz aut spalinowych w UE pozostałby na papierze. Dlatego równolegle do regulacji emisji CO₂ przyjmowane są przepisy zobowiązujące państwa członkowskie do budowy publicznych punktów ładowania i stacji tankowania wodoru, szczególnie wzdłuż korytarzy TEN‑T oraz w aglomeracjach miejskich.

Kluczowe wyzwania w obszarze infrastruktury to:

  • zapewnienie odpowiedniej gęstości sieci szybkich ładowarek DC przy autostradach i drogach ekspresowych,
  • rozwiązanie problemu ładowania dla mieszkańców bloków i gęstej zabudowy miejskiej,
  • integracja stacji ładowania z lokalnymi sieciami energetycznymi oraz OZE,
  • standaryzacja systemów płatności i obsługi użytkownika (interoperacyjność, roaming).

Rozwój infrastruktury ładowania jest warunkiem koniecznym, by kierowcy zaakceptowali przejście na napędy elektryczne, a dekarbonizacja transportu nie została zatrzymana na etapie bariery wygody i zaufania do nowych technologii.

Czy zakaz sprzedaży aut spalinowych oznacza koniec samochodów spalinowych?

W kontekście roku 2035 wielu użytkowników zadaje sobie pytanie, czy oznacza to całkowity zanik samochodów spalinowych z europejskich dróg. Odpowiedź brzmi: nie, przynajmniej w perspektywie kilku kolejnych dekad. Zakaz dotyczy rejestracji nowych samochodów emitujących CO₂. Pojazdy już zarejestrowane przed tą datą będą mogły dalej jeździć, być odsprzedawane w obrębie rynku wtórnego i użytkowane aż do naturalnego wycofania.

Przewiduje się jednak, że wraz ze spadkiem kosztów zakupu i eksploatacji aut elektrycznych, a także możliwymi lokalnymi restrykcjami (strefy czystego transportu w miastach) udział samochodów spalinowych w ruchu będzie systematycznie maleć. Dodatkowo, rosnące koszty serwisu, paliw kopalnych oraz potencjalne opłaty za emisję będą zniechęcać do utrzymywania bardzo starych flot. W efekcie, choć prawne „życie” aut spalinowych będzie trwało jeszcze długo po 2035 r., ich liczba i rola na rynku stopniowo się zmniejszy.

Wpływ zakazu na rynek wtórny i ceny samochodów

Perspektywa zakazu rejestracji nowych aut spalinowych rodzi pytania o przyszłość rynku wtórnego. Można oczekiwać kilku trendów:

  • w krótkim i średnim okresie (do ok. 2030 r.) możliwy jest wzrost popytu na nowsze samochody spalinowe, szczególnie wśród użytkowników nieprzekonanych jeszcze do elektromobilności;
  • w okolicach 2035 r. samochody spalinowe w dobrym stanie mogą stać się relatywnie drogie na rynku wtórnym w niektórych segmentach, szczególnie tam, gdzie infrastruktura ładowania będzie wciąż słabo rozwinięta;
  • po 2035 r., w miarę starzenia się parku spalinowego i wzrostu podaży używanych aut elektrycznych, atrakcyjność ekonomiczna samochodów z silnikiem spalinowym może systematycznie spadać, zwłaszcza w miastach;
  • możliwe jest zróżnicowanie sytuacji między krajami – w państwach o niższych dochodach samochody spalinowe mogą pozostać ważnym segmentem rynku wtórnego dłużej niż w bogatszych regionach UE.

Jednocześnie regulacje dotyczące norm emisji i stref czystego transportu mogą ograniczać możliwość użytkowania starszych pojazdów spalinowych w centrach dużych miast, co dodatkowo wpłynie na ich wyceny.

Różnice między państwami UE a zakaz aut spalinowych

Choć zakaz sprzedaży nowych aut spalinowych jest ustalany na poziomie unijnym, wdrażanie polityk wspierających dekarbonizację transportu jest w dużej mierze kompetencją krajową. To państwa członkowskie decydują o:

  • poziomie i formie subsydiów do zakupu aut elektrycznych,
  • ulga podatkowych (np. w podatku VAT, akcyzie, podatkach rejestracyjnych),
  • tempie rozbudowy infrastruktury ładowania,
  • lokalnych ograniczeniach dla ruchu pojazdów spalinowych (strefy niskoemisyjne).

Niektóre kraje, jak np. Norwegia (poza UE, ale w EOG), planują de facto wcześniejsze odejście od sprzedaży aut spalinowych i już dziś osiągają ponad 80% udziału aut elektrycznych w sprzedaży nowych pojazdów. Państwa Europy Środkowo‑Wschodniej są zazwyczaj na wcześniejszym etapie transformacji, z mniejszym udziałem BEV i słabszą infrastrukturą. To zróżnicowanie stanowi duże wyzwanie dla skoordynowanego wdrażania unijnej polityki zakazu aut spalinowych.

Zakaz aut spalinowych a bezpieczeństwo energetyczne

Odejście od samochodów z silnikiem spalinowym ma również wymiar geopolityczny i dotyczący bezpieczeństwa energetycznego. UE jest znaczącym importerem ropy naftowej, a sektor transportu drogowego jest głównym konsumentem paliw ropopochodnych. Zastąpienie części popytu na ropę energią elektryczną wytwarzaną lokalnie (z OZE, ale też z innych źródeł) zmniejsza zależność od importu surowców energetycznych.

Jednocześnie pojawia się nowe wyzwanie – uzależnienie od dostaw surowców do produkcji baterii (lit, kobalt, nikiel, mangan, grafit). Dlatego równolegle do zakazu aut spalinowych UE rozwija strategie dotyczące surowców krytycznych, recyklingu baterii (rozporządzenie w sprawie baterii) oraz dywersyfikacji łańcuchów dostaw. Dekarbonizacja transportu staje się więc także narzędziem budowania nowego modelu bezpieczeństwa energetycznego i surowcowego.

Jak zakaz aut spalinowych wpisuje się w cele klimatyczne 2050?

Docelowa perspektywa unijnej polityki klimatycznej to rok 2050 i osiągnięcie neutralności klimatycznej. Zakaz sprzedaży nowych aut spalinowych w 2035 r. jest w tym kontekście datą pośrednią, skalkulowaną pod kątem średniego cyklu życia pojazdu (ok. 15 lat). Przyjmując, że ostatnie nowe samochody spalinowe trafią na rynek w 2034–2035, można oczekiwać, że ok. 2050 r. ich udział w parku pojazdów będzie marginalny, a emisje z transportu drogowego na poziomie „wydechu” zostaną mocno ograniczone.

Osiągnięcie pełnej neutralności klimatycznej wymaga jednak nie tylko wyeliminowania emisji CO₂ z rury wydechowej, lecz także dekarbonizacji produkcji pojazdów, paliw, infrastruktury oraz kompensacji pozostałych emisji. Zakaz aut spalinowych jest więc jednym z kluczowych, ale nie jedynym elementem szerszej układanki, obejmującej także przemysł stalowy, chemiczny, budownictwo, rolnictwo i inne sektory gospodarki.

Co oznacza zakaz dla użytkowników indywidualnych i flot?

Dla kierowców indywidualnych i firm zarządzających flotami kluczowe jest przełożenie regulacji na praktyczne decyzje zakupowe i inwestycyjne. Perspektywa zakazu aut spalinowych w 2035 r. oznacza, że:

  • już dziś warto uwzględniać w kalkulacjach całkowity koszt posiadania (TCO) aut elektrycznych, biorąc pod uwagę niższe koszty „paliwa”, serwisu i potencjalne ulgi podatkowe;
  • dla flot długoterminowa strategia powinna obejmować stopniową elektryfikację pojazdów, szczególnie w segmencie miejskim i regionalnym, gdzie EV już dziś są konkurencyjne ekonomicznie;
  • planowanie infrastruktury ładowania (w firmach, wspólnotach mieszkaniowych, centrach logistycznych) staje się elementem polityki inwestycyjnej na równi z zakupem samych pojazdów;
  • uwzględnienie potencjalnego spadku wartości rezydualnej aut spalinowych po 2030 r. ma znaczenie dla strategii leasingowych i finansowych.

Kluczową kompetencją staje się umiejętność oceny ryzyka regulacyjnego i technologicznego oraz elastyczne dostosowywanie portfela pojazdów do zmieniających się warunków rynkowych i prawnych.

Najczęstsze mity dotyczące zakazu aut spalinowych

Wokół tematu zakazu aut spalinowych w UE narosło wiele mitów, które utrudniają rzeczową debatę i podejmowanie racjonalnych decyzji inwestycyjnych. Do najczęstszych należą:

  • „W 2035 r. nie będzie można jeździć samochodem spalinowym” – nieprawda, zakaz dotyczy nowych rejestracji, nie użytkowania istniejących aut;
  • „Unia zmusza wszystkich do jednego rodzaju napędu” – celem jest zeroemisyjność na poziomie pojazdu, a nie narzucenie konkretnej technologii (choć w praktyce BEV dominuje);
  • „Produkcja baterii jest bardziej emisyjna niż spalanie paliwa” – analizy cyklu życia (LCA) pokazują, że przy rosnącym udziale OZE auta elektryczne mają istotnie niższy ślad węglowy w całym cyklu użytkowania;
  • „Nie będzie gdzie ładować” – rozwój infrastruktury jest warunkiem powodzenia polityki; prawo unijne i krajowe programy inwestycyjne mają właśnie to przyspieszyć;
  • „Zakaz aut spalinowych zniszczy europejski przemysł” – ryzyko istnieje, ale równie realne jest ryzyko utraty konkurencyjności wobec producentów spoza UE, jeśli transformacja nie zostanie przeprowadzona.

Rzetelna analiza danych, polityk publicznych i scenariuszy rozwoju technologii jest niezbędna, by oddzielić fakty od emocji w dyskusji o zakazie aut spalinowych i dekarbonizacji transportu.

FAQ

Od kiedy dokładnie obowiązuje zakaz sprzedaży nowych aut spalinowych w UE?

Unijny zakaz sprzedaży nowych samochodów spalinowych zacznie obowiązywać od 2035 roku, co oznacza, że po tej dacie producenci nie będą mogli rejestrować w UE nowych aut osobowych i lekkich dostawczych emitujących CO₂. Nie chodzi jednak o wycofanie z ruchu istniejących pojazdów spalinowych, lecz o wprowadzenie wymogu, by nowe samochody sprzedawane na rynku pierwotnym były zeroemisyjne „na wydechu”. Do 2030 r. normy emisji będą stopniowo zaostrzane, aby rynek płynnie przygotował się do pełnego zakazu aut spalinowych w 2035 r.

Czy po 2035 roku nadal będę mógł jeździć swoim samochodem benzynowym lub dieslem?

Tak, po 2035 roku nadal będzie można korzystać z wcześniej zarejestrowanych samochodów spalinowych, zarówno benzynowych, jak i diesla. Zakaz sprzedaży aut spalinowych w UE dotyczy wyłącznie rejestracji nowych pojazdów, a nie użytkowania już istniejących. Oznacza to, że rynek wtórny oraz serwis takich aut będą funkcjonować jeszcze przez wiele lat. Należy jednak liczyć się z tym, że miasta mogą wprowadzać lokalne ograniczenia, takie jak strefy czystego transportu, które utrudnią wjazd starszym, wysokoemisyjnym pojazdom do centrów aglomeracji.

Czy zakaz aut spalinowych oznacza, że wszyscy będą musieli kupić samochód elektryczny?

Zakaz rejestracji nowych aut spalinowych w praktyce oznacza, że większość nowych samochodów będzie elektryczna, ale prawo nie zmusza każdego kierowcy do posiadania właśnie takiego pojazdu. Dostępne będą także inne technologie zeroemisyjne, jak auta wodorowe z ogniwem paliwowym czy potencjalnie pojazdy zasilane neutralnymi klimatycznie e‑paliwami, jeśli spełnią unijne kryteria. Dodatkowo zawsze istnieje opcja korzystania z transportu publicznego, car‑sharingu lub mikromobilności. Przepisy nie nakładają obowiązku posiadania samochodu, a jedynie regulują, jakie nowe auta mogą trafiać na rynek.

Jak zakaz aut spalinowych wpłynie na ceny samochodów i koszty użytkowania?

Zakaz sprzedaży aut spalinowych w UE początkowo może utrzymywać ceny nowych pojazdów elektrycznych na relatywnie wysokim poziomie, głównie z powodu kosztów baterii. Jednak prognozy wskazują, że wraz ze skalą produkcji i rozwojem technologii ceny BEV będą spadać. Ważny jest także całkowity koszt posiadania (TCO): niższe koszty „paliwa” (energii elektrycznej) oraz serwisu często rekompensują wyższą cenę zakupu. Na rynku wtórnym auta spalinowe mogą chwilowo drożeć, a następnie stopniowo tracić na wartości, zwłaszcza w miastach objętych dodatkowymi ograniczeniami emisyjnymi.

Jak zakaz sprzedaży aut spalinowych wpisuje się w cele dekarbonizacji i neutralności klimatycznej UE?

Zakaz nowych aut spalinowych od 2035 r. jest jednym z kluczowych narzędzi dekarbonizacji transportu, który odpowiada za znaczną część emisji CO₂ w UE. Przejście na pojazdy zeroemisyjne, zasilane energią z odnawialnych źródeł, pozwala trwale ograniczyć emisje z sektora drogowego. W połączeniu z transformacją energetyki, zwiększaniem efektywności energetycznej i rozwojem transportu publicznego, regulacja ta wspiera osiągnięcie celów „Fit for 55” do 2030 r. oraz pełnej neutralności klimatycznej do 2050 r. Bez odejścia od sprzedaży aut spalinowych realizacja tych celów byłaby praktycznie nierealna.

Powiązane treści

Ciepło systemowe bez węgla – czy to możliwe

Ciepło systemowe w Polsce kojarzy się wciąż głównie z węglem i dużymi kominami elektrociepłowni. Tymczasem rosnące wymagania klimatyczne, polityka Unii Europejskiej oraz presja ekonomiczna powodują, że sektor ciepłownictwa stoi przed bezprecedensową transformacją. Pytanie „czy ciepło systemowe bez węgla jest możliwe” przestaje być teoretyczną dyskusją – staje się strategicznym wyzwaniem dla samorządów, przedsiębiorstw energetycznych i odbiorców końcowych. Dekarbonizacja ciepłownictwa systemowego nie jest prostym zastąpieniem jednego paliwa innym. To złożony proces wymagający przebudowy miksu…

Dekarbonizacja hutnictwa w Polsce – plany i inwestycje

Transformacja sektora hutniczego w Polsce z modelu wysokoemisyjnego na nisko- i zeroemisyjny stała się jednym z kluczowych wyzwań całej gospodarki. Dekarbonizacja hutnictwa w Polsce to nie tylko konieczność wynikająca z polityki klimatycznej Unii Europejskiej, ale także szansa na modernizację przemysłu, poprawę konkurencyjności oraz budowę nowych łańcuchów wartości opartych na zielonych technologiach. Proces ten obejmuje zarówno inwestycje w nowe moce produkcyjne (m.in. elektryczne piece łukowe, instalacje wodorowe), rozwój infrastruktury energetycznej, jak i zmiany…

Elektrownie na świecie

Vung Ang 1 Power Station – Wietnam – 1200 MW – węglowa

Vung Ang 1 Power Station – Wietnam – 1200 MW – węglowa

Matla Power Station – RPA – 3600 MW – węglowa

Matla Power Station – RPA – 3600 MW – węglowa

Grootvlei Power Station – RPA – 1200 MW – węglowa

Grootvlei Power Station – RPA – 1200 MW – węglowa

Camden Power Station – RPA – 1600 MW – węglowa

Camden Power Station – RPA – 1600 MW – węglowa

Lethabo Power Station – RPA – 3600 MW – węglowa

Lethabo Power Station – RPA – 3600 MW – węglowa

Tutuka Power Station – RPA – 3600 MW – węglowa

Tutuka Power Station – RPA – 3600 MW – węglowa