Import pelletu z USA i Kanady – czy to się opłaca?

Import pelletu drzewnego z USA i Kanady do Europy – w tym do Polski – w ostatniej dekadzie rósł w tempie dwucyfrowym. Z jednej strony North America oferuje ogromne zasoby biomasy, stabilne dostawy i rozbudowaną infrastrukturę portową, z drugiej – rosną koszty frachtu morskiego, zaostrzające się regulacje klimatyczne i zmienność kursów walut. Czy w takich warunkach import pelletu z USA i Kanady wciąż się opłaca? Odpowiedź wymaga spojrzenia zarówno z perspektywy ekonomicznej, jak i energetycznej oraz środowiskowej. Poniżej znajduje się szczegółowa analiza rynku, kosztów, ryzyk i korzyści, przydatna dla inwestorów, ciepłowni, elektrowni i dystrybutorów biomasy.

Globalny rynek pelletu drzewnego – tło dla importu z USA i Kanady

Rynek pelletu drzewnego stał się jednym z kluczowych segmentów światowej energetyki odnawialnej. Europa odpowiada za większość globalnego popytu, napędzanego przez system EU ETS, krajowe systemy wsparcia OZE oraz konieczność odchodzenia od węgla. USA i Kanada z kolei są największymi na świecie eksporterami pelletu, korzystając z ogromnych zasobów leśnych i rozwiniętego przemysłu tartacznego. Dla wielu europejskich odbiorców, w tym dużych elektrowni, import pelletu z Ameryki Północnej stał się podstawą strategii dekarbonizacji miksu paliwowego.

Charakterystyka pelletu z USA i Kanady

Pellet drzewny produkowany w Ameryce Północnej ma kilka cech, które sprawiają, że jest atrakcyjny dla europejskich odbiorców przemysłowych i komunalnych. Większość produkcji jest standaryzowana i spełnia normy ENplus lub ekwiwalentne standardy północnoamerykańskie, co gwarantuje powtarzalną jakość i dopasowanie do wymogów dużych instalacji energetycznych.

Parametry jakościowe pelletu północnoamerykańskiego

Typowe parametry pelletu drzewnego z USA i Kanady obejmują:

  • wartość opałową w granicach 16,5–18,5 MJ/kg (dla pelletu drzewnego z miękkiego drewna iglastego),
  • wilgotność na poziomie 6–10%,
  • zawartość popiołu zwykle poniżej 1,5% (dla klas premium poniżej 0,7%),
  • wysoką gęstość nasypową, ułatwiającą transport i magazynowanie,
  • granulację dostosowaną do wymogów dużych palenisk fluidalnych i rusztowych.

Jednolita jakość jest szczególnie istotna dla elektrowni i ciepłowni, które pracują w trybie ciągłym i nie mogą pozwolić sobie na wahania wartości opałowej czy problematyczne spieki. Producentów w Ameryce Północnej cechuje wysoka skala działalności, co sprzyja wprowadzeniu zaawansowanych systemów kontroli jakości i certyfikacji łańcucha dostaw.

Surowiec do produkcji pelletu w Ameryce Północnej

Podstawą produkcji pelletu w USA i Kanadzie jest drewno iglaste (miękkie) oraz odpady z przemysłu tartacznego: trociny, wióry, zrębki tartaczne. W niektórych regionach wykorzystuje się także drewno z tzw. pozyskania energetycznego (thinning) oraz drewno gorszej jakości, nieprzydatne w przemyśle meblarskim czy budowlanym. Dzięki temu biomasa drzewna jest zwykle pozyskiwana w sposób stabilny i przewidywalny, a ryzyko gwałtownych wzrostów cen surowca jest mniejsze niż na rynkach o ograniczonych zasobach leśnych.

Ekonomika importu pelletu z USA i Kanady – z czego składa się koszt?

Ocena, czy import pelletu drzewnego jest opłacalny, wymaga rozbicia kosztu końcowego na kilka głównych komponentów. Z punktu widzenia europejskiego odbiorcy kluczowe są: cena pelletu na wyjściu z zakładu w Ameryce Północnej, koszt logistyczny (transport wewnętrzny, przeładunki, fracht morski), koszty finansowania i ubezpieczenia, a także opłaty portowe i ryzyka kursowe.

Cena pelletu u producenta (ex-works / FOB)

W USA i Kanadzie działa kilkadziesiąt dużych zakładów pelletujących, z których część posiada kontrakty długoterminowe z europejskimi elektrowniami. Cena ex-works zależy od:

  • ceny surowca drzewnego i odpadów tartacznych,
  • kosztów energii i pracy w danym stanie/prowincji,
  • kosztów kapitałowych i amortyzacji instalacji,
  • wymogów certyfikacyjnych (np. Sustainable Biomass Program – SBP),
  • popytu lokalnego na biomasę (np. rynek amerykańskich kotłów na pellet).

W praktyce ceny FOB w portach takich jak Savannah, Mobile, Vancouver czy Prince Rupert bywają konkurencyjne wobec ceny pelletu na rynkach europejskich, zwłaszcza w okresach nadwyżki podaży w Ameryce Północnej. To właśnie ta przewaga cenowa często stanowi punkt wyjścia dla decyzji importowych.

Koszty transportu i logistyki międzynarodowej

Rzeczywisty koszt importu pelletu jest w dużej mierze kształtowany przez logistykę, zwłaszcza przy dużych dystansach transoceanicznych. W strukturze kosztowej można wyróżnić:

  • transport samochodowy lub kolejowy z fabryki do portu załadunku,
  • koszty przeładunku i magazynowania w porcie,
  • fracht morski (czasem nawet 30–40% kosztu dostawy w okresach wysokich stawek),
  • ubezpieczenie ładunku,
  • opłaty portowe po stronie europejskiej,
  • transport do końcowego odbiorcy (elektrownia, terminal lądowy).

Znaczący wpływ na opłacalność importu z USA i Kanady mają wahania stawek frachtu masowego (bulk). W okresach napięć geopolitycznych i braków w dostępności jednostek pływających koszt transportu może gwałtownie rosnąć, ograniczając konkurencyjność pelletu transoceanicznego względem producentów europejskich.

Ryzyko kursowe i koszty finansowania kontraktów

Import pelletu z USA i Kanady zazwyczaj rozliczany jest w dolarach amerykańskich (USD). Dla polskich czy szerzej europejskich odbiorców oznacza to ekspozycję na ryzyko kursowe (USD/EUR, USD/PLN). Silne umocnienie dolara może znacząco podnieść koszt paliwa w przeliczeniu na lokalną walutę. Dodatkowo długoterminowe kontrakty typu off-take i hedging cenowy wymagają zaawansowanej obsługi finansowej i generują koszty transakcyjne.

Porównanie: import z USA i Kanady vs pellet z Europy

Ocena opłacalności importu pelletu z Ameryki Północnej musi uwzględniać alternatywy – przede wszystkim produkcję lokalną i dostawy z innych krajów europejskich (np. Skandynawia, kraje bałtyckie, Europa Wschodnia). Porównanie nie dotyczy wyłącznie samej ceny, ale także niezawodności dostaw, jakości paliwa, aspektów środowiskowych i regulacyjnych.

Koszt jednostkowy energii z pelletu

Podstawowym miernikiem porównawczym jest koszt GJ lub MWh uzyskany z danego paliwa. Jeśli pellet z USA i Kanady ma wyższą wartość opałową i niższą wilgotność niż niektóre lokalne produkty, wówczas wyższa cena za tonę może być częściowo kompensowana przez większą ilość uzyskanej energii. W praktyce duże instalacje przeprowadzają szczegółowe kalkulacje LCOE (Levelized Cost of Energy) dla różnych scenariuszy zaopatrzenia w biomasę.

Dostępność i skala dostaw

Dla największych odbiorców – elektrowni systemowych i dużych ciepłowni – kluczowa jest skala dostaw. Pojedynczy zakład pelletujący w USA czy Kanadzie może produkować kilkaset tysięcy ton rocznie, co pozwala na obsługę kilku dużych bloków energetycznych. W wielu krajach europejskich podaż z lokalnych wytwórni jest rozdrobniona, a moce produkcyjne są ograniczone. Z tego powodu import pelletu z Ameryki Północnej bywa jedynym sposobem na pokrycie pełnego zapotrzebowania dużych instalacji.

Konkurencja z innymi rynkami importu

Oprócz Ameryki Północnej istotnym źródłem importu są kraje bałtyckie, Skandynawia, Rosja (obecnie w znacznym stopniu odcięta), Białoruś oraz południowo-wschodnia Europa. Konflikty geopolityczne i sankcje istotnie przeorganizowały mapę dostaw. Dla wielu odbiorców pellet z USA i Kanady stał się alternatywą dla utraconych wolumenów ze wschodu. Zwiększony popyt na amerykańską i kanadyjską biomasę wpływa oczywiście na ceny, ale jednocześnie poprawia bezpieczeństwo dostaw, dywersyfikując źródła.

Aspekt środowiskowy: czy import pelletu jest faktycznie „zielony”?

Jednym z najczęściej zadawanych pytań jest: czy biomasa z importu rzeczywiście przyczynia się do redukcji emisji CO₂, skoro musi pokonać tysiące kilometrów statkiem? Odpowiedź wymaga analizy cyklu życia (LCA) oraz porównania z paliwami kopalnymi i alternatywnymi łańcuchami dostaw biomasy.

Emisje w cyklu życia pelletu z USA i Kanady

W ujęciu LCA należy uwzględnić:

  • emisje związane z pozyskaniem drewna (maszyny leśne, piły, transport do tartaków),
  • proces suszenia i pelletowania (energia elektryczna i cieplna),
  • transport krajowy do portu załadunku,
  • transport morski do Europy,
  • transport końcowy do odbiorcy.

Liczne analizy naukowe wskazują, że w przeliczeniu na jednostkę energii emisje CO₂ w całym cyklu są znacząco niższe niż w przypadku spalania węgla, nawet przy uwzględnieniu frachtu morskiego. Warunkiem jest jednak odpowiedzialne gospodarowanie lasami, brak trwałej deforestacji oraz wykorzystanie głównie odpadów drzewnych i drewna niższej jakości.

Certyfikacja zrównoważonego pochodzenia biomasy

Kluczową rolę w ocenie środowiskowej odgrywa certyfikacja. Importowany pellet z USA i Kanady jest często objęty systemami takimi jak:

  • SBP (Sustainable Biomass Program),
  • FSC lub PEFC dla surowca drzewnego,
  • schematy krajowe potwierdzające spełnienie wymogów RED II/RED III.

Dla europejskich elektrowni i ciepłowni, korzystających z systemów wsparcia OZE, uzyskanie odpowiednich świadectw pochodzenia jest warunkiem wypłaty dopłat lub zaliczenia energii do celów udziału OZE. Brak certyfikacji oznacza często brak opłacalności, niezależnie od teoretycznie atrakcyjnej ceny paliwa.

Kontrowersje społeczne i regulacyjne

W debacie publicznej pojawiają się głosy krytyczne, zarzucające, że duży import biomasy drzewnej z Ameryki Północnej prowadzi do nadmiernej eksploatacji lasów. Komisja Europejska oraz krajowe organy regulacyjne zaostrzają kryteria zrównoważonego pozyskania, wymagając m.in. ochrony bioróżnorodności, ograniczeń dla zrębów zupełnych czy wykluczenia drewna z lasów pierwotnych. Im ostrzejsze kryteria, tym bardziej rosną koszty zapewnienia zgodności (compliance), co wpływa na ostateczną cenę pelletu.

Bezpieczeństwo energetyczne a import pelletu z Ameryki Północnej

Pellet drzewny pełni ważną funkcję w transformacji energetycznej, szczególnie jako paliwo zastępujące węgiel w istniejących blokach energetycznych (co-firing lub pełna konwersja). W wielu krajach UE biomasa jest jednym z filarów bezpieczeństwa dostaw energii, gdy wiatr i fotowoltaika nie są w stanie pokryć zapotrzebowania. Pojawia się zatem pytanie: czy uzależnienie od dostaw transoceanicznych nie jest ryzykowne?

Dywersyfikacja źródeł biomasy

Najbardziej racjonalną strategią dla dużych odbiorców jest dywersyfikacja portfela dostaw: kontrakty z producentami lokalnymi, europejskimi oraz nordycko-amerykańskimi. Import pelletu z USA i Kanady pozwala ograniczyć zależność od wąskiej grupy dostawców regionalnych i minimalizować wpływ lokalnych kryzysów podażowych (np. susz, gradacji szkodników, ograniczeń wyrębu). Z perspektywy systemowej stanowi to wzmocnienie bezpieczeństwa energetycznego, choć zwiększa ekspozycję na globalne wahania cen.

Ryzyka geopolityczne i logistyczne

Trasy morskie z Ameryki Północnej do Europy są relatywnie bezpieczne, ale nie są całkowicie wolne od ryzyk: blokady portów, strajki pracownicze, pandemie, zatory w łańcuchach dostaw. Kontrakty długoterminowe z producentami często zawierają klauzule siły wyższej, które pozwalają na czasowe ograniczenie dostaw. Odbiorcy muszą więc utrzymywać odpowiednie zapasy strategiczne pelletu w magazynach i silosach, co generuje dodatkowe koszty, ale jednocześnie stabilizuje pracę instalacji.

Perspektywy cenowe i regulacyjne – co dalej z importem pelletu?

Opłacalność importu pelletu z USA i Kanady nie jest wartością stałą – zależy od szeregu czynników makroekonomicznych i regulacyjnych. Warto przeanalizować główne trendy, które mogą kształtować rynek w horyzoncie najbliższych 5–10 lat.

Polityka klimatyczna i regulacje OZE

Kolejne rewizje dyrektyw RED oraz wzmocnienie celu neutralności klimatycznej UE do 2050 r. sprawiają, że biomasa pozostaje ważnym elementem miksu. Energetyka biomasy będzie jednak coraz silniej poddawana wymaganiom dotyczącym efektywności, ograniczania emisji w całym łańcuchu dostaw i ochrony lasów. Może to skutkować:

  • dalszym zaostrzaniem kryteriów zrównoważonego rozwoju,
  • wzrostem kosztów certyfikacji i raportowania,
  • wykluczeniem części wolumenów pelletu niespełniających nowych standardów.

Producentom w Ameryce Północnej, którzy zainwestują w transparentne i audytowane łańcuchy dostaw, łatwiej będzie utrzymać konkurencyjność w Europie, pomimo rosnących kosztów operacyjnych.

Ceny frachtu i globalna konkurencja o nośniki energii

Rynek żeglugi masowej jest cykliczny i silnie uzależniony od globalnego handlu surowcami. Wzrost zapotrzebowania na węgiel, rudę żelaza czy zboża wpływa na stawki frachtu, które przekładają się bezpośrednio na koszt importu pelletu. Równolegle rozwój handlu LNG i paliwami alternatywnymi wpływa na ogólną sytuację na rynku shippingowym. W scenariuszu wysokich cen frachtu przewaga cenowa pelletu z USA i Kanady nad produktami europejskimi może się znacząco zmniejszyć lub całkowicie zniknąć.

Kiedy import pelletu z USA i Kanady jest opłacalny?

Po zidentyfikowaniu wszystkich kluczowych czynników można wskazać warunki, w których import pelletu z Ameryki Północnej ma największy sens ekonomiczny i strategiczny dla odbiorcy. Dotyczy to szczególnie dużych instalacji energetycznych oraz krajowych systemów ciepłowniczych modernizowanych w kierunku OZE.

Korzyści dla dużych elektrowni i ciepłowni

Dla jednostek o mocy rzędu setek megawatów, pracujących w trybie podstawowym lub szczytowym, import pelletu może być uzasadniony, gdy:

  • lokalna podaż biomasy jest niewystarczająca lub zbyt rozproszona,
  • USA i Kanada oferują duże, powtarzalne wolumeny z certyfikacją SBP i spełnieniem RED,
  • stałe kontrakty pozwalają osiągnąć stabilną cenę w dłuższym okresie,
  • koszt logistyczny (w tym fracht) mieści się w akceptowalnym przedziale,
  • analizy LCOE pokazują przewagę pelletu nad alternatywnymi paliwami lub technologiami.

Dodatkowo możliwość współspalania pelletu z węglem w istniejących blokach pozwala uniknąć kosztownej budowy nowych jednostek wytwórczych, co istotnie wpływa na całkowity koszt transformacji energetycznej.

Znaczenie długoterminowych kontraktów off-take

Import z odległych rynków wymaga zwykle podpisania kontraktów na kilka lub kilkanaście lat. Pozwala to:

  • zapewnić finansowanie inwestycji po stronie producenta pelletu,
  • uzyskać lepsze warunki cenowe dla odbiorcy końcowego,
  • zabezpieczyć fizyczne wolumeny paliwa na okres planowanej eksploatacji bloku.

Jednocześnie długoterminowe umowy wymagają dobrego zarządzania ryzykiem regulacyjnym (zmiany zasad wsparcia OZE), kursowym i logistycznym. Błędy na tym etapie mogą zniwelować potencjalne korzyści cenowe z importu, a nawet uczynić projekt nierentownym.

Alternatywy dla importu: krajowa i regionalna biomasa

W polskiej i ogólnoeuropejskiej debacie o energetyce biomasy istotne miejsce zajmują pytania o rozwój lokalnych łańcuchów dostaw. Zwiększenie krajowej produkcji pelletu, wykorzystanie odpadów rolniczych (agro-pellet), rozwój plantacji energetycznych czy poprawa efektywności pozyskania drewna mogą w dłuższym okresie ograniczać potrzebę dużego importu z USA i Kanady.

Zalety lokalnej produkcji pelletu

Rozwój krajowego sektora pelletu niesie korzyści takie jak:

  • tworzenie miejsc pracy w regionach wiejskich,
  • skrócenie łańcuchów dostaw i zmniejszenie emisji z transportu,
  • większa elastyczność w reagowaniu na lokalne potrzeby energetyczne,
  • możliwość lepszej integracji z gospodarką leśną i przemysłem drzewnym.

Dla mniejszych ciepłowni komunalnych i indywidualnych odbiorców (kotły domowe) import na duże odległości często nie jest konieczny, a nawet bywa nieopłacalny. Rynek detaliczny pelletu opiera się w większym stopniu na dostawcach regionalnych.

Miejsce importu w długoterminowej strategii

Import pelletu z USA i Kanady może pełnić rolę „pomostu” w okresie intensywnej transformacji, kiedy zapotrzebowanie na biomasę gwałtownie rośnie, a krajowa produkcja nie nadąża. W miarę rozwoju lokalnych zasobów i technologii (np. wysokosprawne pompy ciepła, magazyny energii) udział importowanej biomasy w miksie może stopniowo spadać. Kluczowe jest zatem, aby traktować import jako element szerszej strategii, a nie jedyne rozwiązanie problemu dekarbonizacji.

Kluczowe wnioski dla inwestorów i odbiorców pelletu

Analizując opłacalność importu pelletu z USA i Kanady, warto pamiętać, że nie istnieje jedno uniwersalne rozstrzygnięcie. Każdy projekt inwestycyjny wymaga indywidualnej analizy, uwzględniającej lokalne uwarunkowania rynkowe, infrastrukturalne i regulacyjne. Opłacalność jest największa tam, gdzie wysoka jest skala zużycia, istnieje możliwość zawarcia długoterminowych kontraktów, a krajowa podaż biomasy jest ograniczona lub zbyt droga. Dla wielu dużych jednostek wytwórczych import z Ameryki Północnej pozostanie ważnym elementem strategii paliwowej, choć w perspektywie kilkunastu lat można oczekiwać stopniowego zwiększania udziału lokalnych źródeł OZE i nowych technologii magazynowania energii.

FAQ

Czy import pelletu z USA i Kanady jest opłacalny dla polskich elektrowni?

Opłacalność importu pelletu drzewnego z USA i Kanady dla polskich elektrowni zależy głównie od skali zużycia, cen frachtu morskiego oraz dostępności krajowej biomasy. Dla dużych bloków przystosowanych do spalania biomasy, które potrzebują setek tysięcy ton rocznie, północnoamerykański pellet bywa konkurencyjny cenowo, zwłaszcza przy kontraktach długoterminowych. Jednocześnie należy uwzględnić ryzyko kursowe (USD/PLN), rosnące wymogi środowiskowe oraz konieczność zapewnienia certyfikacji RED II, SBP czy FSC, aby energia z importowanej biomasy mogła korzystać z krajowych systemów wsparcia OZE.

Jakie są główne czynniki kosztowe przy imporcie pelletu z Ameryki Północnej?

Na całkowity koszt importu pelletu z USA i Kanady składają się: cena pelletu u producenta (FOB), transport lądowy do portu załadunku, przeładunek i magazynowanie w terminalach, fracht morski, ubezpieczenie ładunku, opłaty portowe w Europie oraz transport do końcowego odbiorcy. Istotnym elementem jest też kurs dolara, który wpływa na koszt pelletu w przeliczeniu na złotówki. W okresach wysokich stawek frachtu morski może stanowić nawet kilkadziesiąt procent ceny końcowej. Dlatego elektrownie analizują opłacalność importu w ujęciu kosztu energii z 1 MWh, porównując ją z alternatywami lokalnymi.

Czy importowany pellet drzewny z USA i Kanady jest ekologiczny?

Importowany pellet drzewny z USA i Kanady może być ekologiczny, jeśli spełnia rygorystyczne kryteria zrównoważonego rozwoju określone w unijnych dyrektywach RED oraz krajowych przepisach. Liczy się cały cykl życia: sposób pozyskania drewna, udział odpadów tartacznych, ochrona bioróżnorodności, emisje z produkcji i transportu. Transport morski zwiększa ślad węglowy biomasy, ale wciąż jest on z reguły niższy niż w przypadku spalania węgla. Kluczowe jest korzystanie z pelletu certyfikowanego (SBP, FSC, PEFC), który gwarantuje brak trwałej deforestacji i odpowiedzialne zarządzanie lasami.

Jak import pelletu wpływa na bezpieczeństwo energetyczne Polski?

Import pelletu z USA i Kanady może wzmacniać bezpieczeństwo energetyczne Polski, ponieważ dywersyfikuje źródła paliwa i zmniejsza zależność od pojedynczych kierunków dostaw. Dla dużych elektrowni i ciepłowni biomasa drzewna jest ważną alternatywą dla węgla, szczególnie w kontekście rosnących cen uprawnień do emisji CO₂. Jednocześnie pojawiają się nowe ryzyka: wahania cen frachtu, kursu dolara oraz potencjalne zakłócenia w logistyce morskiej. Optymalnym rozwiązaniem jest łączenie importu z rozwojem krajowej produkcji pelletu, tak aby ewentualne problemy po jednej stronie mogły być kompensowane przez inne źródła biomasy.

Czy opłaca się małym ciepłowniom kupować pellet z USA lub Kanady?

Dla małych ciepłowni komunalnych i lokalnych systemów grzewczych import pelletu z USA i Kanady zazwyczaj nie jest ekonomicznie uzasadniony. Skala zapotrzebowania jest zbyt mała, aby efektywnie wykorzystać fracht morski i związane z nim koszty logistyczne. W praktyce tacy odbiorcy lepiej wychodzą na współpracy z krajowymi producentami pelletu lub dostawcami regionalnymi, korzystając z krótszych łańcuchów dostaw. Import transoceaniczny ma sens przede wszystkim dla dużych odbiorców przemysłowych, którzy są w stanie kontraktować setki tysięcy ton rocznie i negocjować korzystne warunki cenowe oraz długoterminowe umowy off-take.

Powiązane treści

Zastosowanie biochar w rolnictwie

Biochar, czyli zwęglony materiał organiczny otrzymywany w procesie pirolizy biomasy, jest jednym z najbardziej obiecujących narzędzi łączących rolnictwo, ochronę klimatu i energetykę odnawialną. Odpowiednio wytworzony i stosowany biochar poprawia żyzność gleb, zwiększa produktywność upraw, stabilizuje obieg składników pokarmowych oraz umożliwia trwałe składowanie węgla w glebie. Jednocześnie proces jego produkcji pozwala odzyskiwać energię z biomasy w formie ciepła, gazu palnego lub oleju pirolitycznego, wpisując się w rozwój gospodarki o obiegu zamkniętym i niskoemisyjnej…

Popiół z biomasy – czy może być nawozem?

Energetyka biomasy rozwija się bardzo dynamicznie, a wraz z nią rośnie ilość ubocznych produktów spalania, takich jak popiół z biomasy. Zamiast traktować go wyłącznie jako odpad, coraz częściej rozważa się jego wykorzystanie w rolnictwie i rekultywacji terenów. Pojawia się więc kluczowe pytanie: czy popiół z biomasy może być wartościowym nawozem, czy niesie też istotne ryzyka dla gleby, roślin i środowiska? Poniższy artykuł szczegółowo omawia skład chemiczny popiołów, wymagania prawne, zasady bezpiecznego stosowania…

Elektrownie na świecie

Creys-Malville (Superphénix) – Francja – 1200 MW – jądrowa

Creys-Malville (Superphénix) – Francja – 1200 MW – jądrowa

Chooz Nuclear Power Plant – Francja – 3000 MW – jądrowa

Chooz Nuclear Power Plant – Francja – 3000 MW – jądrowa

Cattenom Nuclear Power Plant – Francja – 5448 MW – jądrowa

Cattenom Nuclear Power Plant – Francja – 5448 MW – jądrowa

Grohnde Nuclear Power Plant – Niemcy – 1436 MW – jądrowa

Grohnde Nuclear Power Plant – Niemcy – 1436 MW – jądrowa

Neckarwestheim Nuclear Power Plant – Niemcy – 1310 MW – jądrowa

Neckarwestheim Nuclear Power Plant – Niemcy – 1310 MW – jądrowa

Isar Nuclear Power Plant – Niemcy – 1485 MW – jądrowa

Isar Nuclear Power Plant – Niemcy – 1485 MW – jądrowa