Energetyka w Syrii – dane statystyczne

Energetyka Syrii pozostaje jednym z kluczowych elementów gospodarki, ale także jednym z obszarów najbardziej dotkniętych skutkami wojny domowej, sankcji i zniszczeń infrastruktury. Kraj, który jeszcze przed 2011 rokiem był eksporterem ropy naftowej i posiadał względnie stabilny system elektroenergetyczny, obecnie zmaga się z chronicznymi niedoborami energii elektrycznej, zniszczeniem sieci przesyłowych oraz utratą kontroli nad częścią swoich złóż. Zrozumienie statystycznego obrazu syryjskiej energetyki wymaga spojrzenia na dane historyczne, bieżącą strukturę produkcji oraz geograficzne rozmieszczenie najważniejszych elektrowni, zarówno konwencjonalnych, jak i wodnych czy gazowych.

Struktura i bilans energetyczny Syrii – od eksportera do kraju niedoboru

Przed wybuchem konfliktu domowego syryjski sektor energetyczny opierał się przede wszystkim na krajowym wydobyciu ropy naftowej i gazu ziemnego. Szacuje się, że w latach 2008–2010 produkcja ropy w Syrii wynosiła ok. 380–400 tys. baryłek dziennie, z czego znacząca część była eksportowana, głównie do krajów Unii Europejskiej. Równocześnie gaz ziemny wykorzystywany był przede wszystkim do wytwarzania energii elektrycznej w elektrowniach cieplnych, a także jako surowiec przemysłowy. Tak skonstruowany model zapewniał krajowi stosunkowo stabilny bilans energetyczny oraz wpływy dewizowe z eksportu surowców.

Po 2011 roku nastąpiło jednak gwałtowne załamanie dotychczasowego systemu. Według dostępnych danych międzynarodowych instytucji energetycznych, pomiędzy 2011 a 2018 rokiem produkcja ropy naftowej w Syrii spadła o ponad 90%. Dane szacunkowe na lata 2022–2023 wskazują, że wydobycie legalnie kontrolowane przez rząd w Damaszku oscyluje zaledwie wokół kilkunastu–kilkudziesięciu tysięcy baryłek dziennie, podczas gdy dodatkowa, trudna do precyzyjnego ujęcia część produkcji znajduje się pod kontrolą innych podmiotów, zwłaszcza na wschodzie kraju, w rejonie Eufratu i prowincji Dajr az-Zaur.

W przypadku gazu ziemnego sytuacja jest nieco inna, ponieważ znaczna część złóż znajduje się w zachodnich i centralnych regionach Syrii, bliżej wybrzeża Morza Śródziemnego i głównych centrów przemysłowych. Mimo to, wojna, zniszczenie infrastruktury wydobywczej oraz ograniczenia finansowe doprowadziły do spadku wydobycia gazu o kilkadziesiąt procent w porównaniu z okresem sprzed 2011 roku. Według szacunków sprzed konfliktu produkcja gazu przekraczała 8–9 mld m³ rocznie, podczas gdy po 2015 roku utrzymywała się na poziomie zaledwie 3–5 mld m³ rocznie, z dużymi wahaniami w zależności od sytuacji militarnej i technicznej.

W konsekwencji Syria zmuszona jest do importu paliw, przede wszystkim produktów ropopochodnych, z takich krajów jak Iran czy – w sposób pośredni – Rosja. Sytuację komplikują międzynarodowe sankcje, które utrudniają formalny obrót surowcami i ograniczają dostęp do finansowania. W efekcie państwowy system dystrybucji paliw często nie jest w stanie zaspokoić krajowego popytu, co przekłada się na racjonowanie benzyny, oleju napędowego i gazu LPG oraz na regularne przerwy w dostawach energii elektrycznej.

W latach poprzedzających wybuch konfliktu całkowita moc zainstalowana w syryjskim systemie elektroenergetycznym szacowana była na ok. 8–9 GW, przy rocznej produkcji energii w przedziale 40–45 TWh. Aktualne dane, oparte na analizach organizacji międzynarodowych i szacunkach ekspertów, wskazują, że po 2015 roku realnie dyspozycyjna moc systemu spadła często poniżej 4 GW, a roczna produkcja energii w niektórych latach wojny spadła nawet o połowę w stosunku do okresu sprzed 2011 roku. W dodatku znaczna część wyprodukowanej energii jest marnowana na skutek strat przesyłowych, uszkodzonych linii i niestabilnej pracy sieci.

Niedobory energii elektrycznej przekładają się na funkcjonowanie całej gospodarki. W wielu miastach, w tym w Damaszku, Latakii, Homs czy Aleppo, standardem stały się planowe przerwy w dostawach prądu trwające po kilkanaście godzin dziennie, szczególnie zimą, gdy rośnie zapotrzebowanie na ogrzewanie. Sektor prywatny i gospodarstwa domowe coraz częściej polegają na małych generatorach dieslowskich oraz lokalnych sieciach zasilania, co z kolei generuje dodatkowe zużycie paliw i pogarsza jakość powietrza w gęsto zabudowanych dzielnicach.

Elektrownie Syriii – główne ośrodki wytwarzania energii i ich znaczenie

Struktura syryjskiej energetyki elektrycznej tradycyjnie opierała się na elektrowniach cieplnych zasilanych ropą naftową, olejem opałowym i gazem ziemnym, uzupełnianych przez kilka ważnych elektrowni wodnych na rzekach Eufrat i Orontes. Kluczowe obiekty zlokalizowane są w pobliżu głównych ośrodków miejskich i przemysłowych na zachodzie oraz w rejonach wodnych zasobów Eufratu na wschodzie. W tym rozdziale omówione zostaną najważniejsze elektrownie, ich moce zainstalowane oraz znaczenie dla krajowego systemu.

Największe elektrownie cieplne

Wśród elektrowni cieplnych Syrii szczególne miejsce zajmują obiekty zlokalizowane w pobliżu wybrzeża Morza Śródziemnego, gdzie dostęp do paliwa i infrastruktury portowej był względnie najłatwiejszy, a zagrożenie bezpośrednimi działaniami wojennymi przez długi czas pozostawało mniejsze niż w centralnych i wschodnich regionach kraju. Do najważniejszych z nich należą:

  • Elektrownia Tishreen (Tiszrin) – duża elektrownia cieplna zlokalizowana na południe od Damaszku, uruchomiona w latach 80. i rozbudowywana w kolejnych dekadach. Jej nominalna moc zainstalowana przekraczała 400–500 MW, a jednostki wytwórcze mogły pracować zarówno na oleju opałowym, jak i na gazie ziemnym. Ze względu na położenie była kluczowa dla zasilania syryjskiej stolicy i południowych regionów kraju. W czasie konfliktu część urządzeń uległa uszkodzeniu, a praca elektrowni była wielokrotnie ograniczana przez braki paliwa.
  • Elektrownia Banias – położona w pobliżu portowego miasta Banias, niedaleko wybrzeża Morza Śródziemnego. Elektrownia ta zbudowana została przede wszystkim z myślą o wykorzystaniu ropy naftowej i produktów ropopochodnych dostarczanych z pobliskiej rafinerii. Moc zainstalowana elektrowni Banias szacowana była na kilkaset megawatów (ok. 650–700 MW), co czyniło ją jednym z filarów krajowego systemu energetycznego. Bliskość portu morskiego teoretycznie ułatwia import paliw, lecz sankcje i ograniczenia transportowe często niwelują tę przewagę.
  • Elektrownia Jandar (Homs) – duża elektrownia gazowo-olejowa położona w okolicach miasta Homs, w centralnej Syrii. Jej łączna moc zainstalowana, przed konfliktem szacowana na 400–600 MW, czyniła ją kluczową dla zaopatrywania w energię elektryczną zarówno regionu Homs, jak i znacznej części centralnej Syrii. Przez lata była modernizowana przy wsparciu zagranicznych firm, w tym europejskich. W trakcie wojny Homs stało się jednym z głównych teatrów działań zbrojnych, co przełożyło się na problemy z funkcjonowaniem infrastruktury energetycznej, choć sama elektrownia była relatywnie chroniona ze względu na jej strategiczne znaczenie.
  • Elektrownia Zayzoun – instalacja gazowo-olejowa położona w północno-zachodniej części kraju, w prowincji Idlib. Jej rola w systemie krajowym była istotna zwłaszcza przed 2011 rokiem, jednak wskutek zmieniającej się kontroli terytorialnej, działań wojennych oraz zniszczeń, jej praca była przerywana, a moce spadły znacznie poniżej wartości projektowych.

Wszystkie wymienione elektrownie stanowiły kręgosłup systemu opartego na paliwach kopalnych. Jednak z powodu uszkodzeń, deficytów paliw oraz braku inwestycji modernizacyjnych po 2011 roku ich realna dyspozycyjność znacznie się obniżyła. W praktyce, nawet jeśli nominalna moc zainstalowana sprawia wrażenie wysokiej, liczba rzeczywiście pracujących bloków jest ograniczona, a produkcja energii podlega ciągłym wahaniom.

System hydroenergetyczny na Eufracie i jego rola

Szczególnie ważnym elementem syryjskiej energetyki są elektrownie wodne na rzece Eufrat, zwłaszcza w rejonie sztucznych zbiorników zbudowanych w drugiej połowie XX wieku. Największą z tych instalacji jest hydroelektrownia Tishreen na Eufracie, jednak jeszcze większe znaczenie ma kompleks zbiornika Tabqa i elektrowni wodnej znanej jako Euphrates Dam (Tama Eufratu) w pobliżu miasta ar-Rakka.

  • Elektrownia wodna przy zaporze Tabqa (Euphrates Dam) – początkowo projektowana z mocą zainstalowaną około 800–900 MW, stanowiła największe źródło energii wodnej w Syrii. W okresie przedwojennym elektrownia ta dostarczała kilka TWh energii rocznie, odgrywając kluczową rolę w bilansie energetycznym kraju i zapewniając energię dla centralnej i północno-wschodniej części Syrii. Ponadto zapora pełni funkcję regulacyjną dla przepływów Eufratu, co ma znaczenie dla rolnictwa i zaopatrzenia w wodę.
  • Elektrownia wodna Tishreen (na Eufracie, odrębna od cieplnej Tishreen koło Damaszku) – stanowiąca uzupełnienie systemu hydroenergetycznego na Eufracie, o mniejszej, ale nadal znaczącej mocy zainstalowanej (rzędu kilkuset MW). Jej produkcja, szczególnie w latach o wyższych przepływach rzecznych, była ważna w pokrywaniu szczytowego zapotrzebowania na energię.
  • Inne mniejsze elektrownie wodne – m.in. w rejonie ar-Rastan i innych zapór na Orontesie (Asi), miały bardziej lokalne znaczenie, zapewniając energię dla pobliskich miast i zakładów przemysłowych. Łączna moc tych mniejszych obiektów pozostawała stosunkowo niewielka, ale ich rola w stabilizacji lokalnych sieci była istotna.

Wybuch konfliktu zbrojnego i rozpad kontroli terytorialnej państwa wyjątkowo mocno dotknął właśnie system hydroenergetyczny. Kluczowe zapory i elektrownie na Eufracie, w tym Tishreen i Tabqa, wielokrotnie przechodziły z rąk do rąk – kontrolowało je Państwo Islamskie (ISIS), siły rządowe, kurdyjskie jednostki samoobrony oraz różne formacje opozycyjne. W tym okresie zagrożone było zarówno bezpieczeństwo pracy elektrowni, jak i stabilność hydrologiczna rzeki. Zdarzały się sytuacje, w których obie strony konfliktu wykorzystywały kontrolę nad przepływem wody i produkcją energii jako narzędzie presji politycznej.

Aktualnie, według dostępnych szacunków, potencjał hydroenergetyczny Syrii jest wykorzystywany w stopniu niższym niż przed 2011 rokiem nie tylko ze względu na zniszczenia infrastruktury, ale również z powodu zmian reżimu hydrologicznego w dorzeczu Eufratu. Tamy w Turcji, będącej państwem położonym wyżej w biegu rzeki, wpływają na ilość wody dostępnej w Syrii, a zmiany klimatyczne i wzrost częstotliwości susz dodatkowo komplikują sytuację.

Stan techniczny, straty sieciowe i wyzwania eksploatacyjne

Oprócz bezpośrednich zniszczeń wojennych syryjska sieć elektroenergetyczna boryka się z problemem starzenia infrastruktury. Znaczna część linii przesyłowych wysokiego napięcia oraz stacji transformatorowych została zbudowana w latach 70., 80. i 90. XX wieku, a modernizacje prowadzone przed 2011 rokiem były niewystarczające, by sprostać rosnącemu zapotrzebowaniu i wymaganiom niezawodności. Wojna doprowadziła do przerwania wielu magistral przesyłowych, utraty transformatorów i urządzeń sterowania, a także do masowej kradzieży kabli, elementów metalowych i wyposażenia.

Według szacunków międzynarodowych ekspertów, techniczne i komercyjne straty w syryjskiej sieci przesyłowej i dystrybucyjnej w czasie konfliktu sięgały nawet 30–40% w niektórych regionach. Oznacza to, że znaczna część wyprodukowanej energii nigdy nie docierała do końcowego odbiorcy, ginąc w wyniku nielegalnych podłączeń, archaicznych linii napowietrznych, uszkodzeń izolacji i nieprecyzyjnych systemów pomiarowych.

Braki kadrowe, odpływ wyspecjalizowanych inżynierów i techników za granicę oraz ograniczone środki finansowe powodują, że prace remontowe często mogą obejmować jedynie najbardziej krytyczne punkty systemu. Odbudowa pełnej funkcjonalności sieci wymagałaby inwestycji liczonych w miliardach dolarów, na co w obecnych warunkach gospodarczych i politycznych Syrii zwyczajnie nie stać.

Trendy, statystyki i perspektywy rozwoju sektora energetycznego Syrii

Analizując statystyczne dane o syryjskiej energetyce po 2011 roku, widać wyraźnie, jak mocno konflikt przeobraził krajowy sektor energii. Spadek produkcji ropy, gazu i energii elektrycznej, ubytek mocy zainstalowanej oraz zniszczenie infrastruktury przesyłowej odbiły się na wszystkich gałęziach gospodarki. Jednocześnie pojawiają się pierwsze, choć jeszcze fragmentaryczne, próby odbudowy oraz rozwoju alternatywnych źródeł energii.

Zużycie energii i dostęp do elektryczności w ujęciu statystycznym

Przed wybuchem wojny, w latach 2008–2010, roczne zużycie energii elektrycznej na mieszkańca w Syrii szacowane było w granicach 1 200–1 400 kWh, co plasowało kraj powyżej niektórych państw sąsiednich, ale znacznie poniżej średniej krajów rozwiniętych. Po 2011 roku spadek produkcji energii i problemy z dystrybucją doprowadziły do drastycznego ograniczenia realnie dostępnej ilości energii dla gospodarstw domowych i przemysłu. Szacunki organizacji pozarządowych oraz międzynarodowych wskazują, że w najtrudniejszych latach konfliktu (2014–2017) faktyczne zużycie energii elektrycznej na mieszkańca mogło spaść nawet o 50–60%, w zależności od regionu.

W miastach objętych ostrzałami i długotrwałymi oblężeniami całe dzielnice przez wiele miesięcy pozostawały niemal całkowicie odcięte od sieci. W takich warunkach statystyka krajowa traciła przejrzystość, a lokalne społeczności improwizowały, instalując małe generatory, tworząc nieformalne mikrosieci i montując panele słoneczne na dachach budynków. W niektórych regionach, zwłaszcza na południu i w rejonach kontrolowanych przez siły kurdyjskie na północnym wschodzie, udział energii pozyskiwanej z lokalnych źródeł (agregaty, małe turbiny, moduły PV) w pokrywaniu podstawowego zapotrzebowania stał się większy niż udział formalnej sieci państwowej.

Oficjalne wskaźniki dostępu do elektryczności, które przed wojną oscylowały wokół 90–95% populacji, w praktyce stały się mało miarodajne. Nawet jeśli dany obszar wciąż figurował jako „zelektryfikowany”, to dostawy prądu mogły być ograniczone do kilku godzin dziennie, co nie zapewniało minimalnego standardu funkcjonowania. Dopiero po 2018 roku, wraz z częściową stabilizacją frontów i odzyskaniem przez rząd kontroli nad kluczowymi szlakami komunikacyjnymi, sieć zaczęto stopniowo odbudowywać, choć daleko jej do stanu sprzed konfliktu.

Rola ropy i gazu w produkcji energii – dane i zmiany strukturalne

Struktura paliwowa syryjskiej energetyki przed 2011 rokiem opierała się głównie na produktach ropopochodnych i gazie ziemnym. Szacuje się, że ponad 80% energii elektrycznej wytwarzano wówczas w elektrowniach cieplnych opalanych olejem opałowym, ropą oraz gazem. Pozostałe kilkanaście procent przypadało na elektrownie wodne. W ówczesnym modelu gaz ziemny stawał się coraz ważniejszy – zarówno z uwagi na mniejsze koszty jednostkowe produkcji energii, jak i na mniejszy wpływ na środowisko w porównaniu z ciężkimi frakcjami ropy.

Po rozpoczęciu wojny spadek wydobycia ropy i gazu drastycznie pogorszył sytuację paliwową elektrowni. Wiele bloków cieplnych musiało pracować w trybie znacząco ograniczonym, a w okresach największego kryzysu produkcja energii w części z nich była prawie całkowicie wstrzymana. Jednocześnie import paliw stał się trudny z powodu sankcji i ograniczeń logistycznych. W praktyce oznaczało to przejście od relatywnej stabilności do trwałego deficytu, w którym każda godzina pracy dużej elektrowni była uzależniona od dostaw paliwa z zagranicy lub z kontrolowanych jeszcze przez rząd pól naftowych i gazowych.

Ciekawym, choć wymuszonym przez sytuację wojenną zjawiskiem, było częściowe zwiększenie roli hydroenergetyki i drobnych źródeł odnawialnych w lokalnych systemach energetycznych. W rejonach, gdzie elektrownie wodne lub małe turbiny rzeczne pozostały sprawne, ich znaczenie dla społeczności lokalnych znacząco wzrosło – nawet jeśli w skali kraju udział OZE w bilansie energii elektrycznej nadal pozostaje stosunkowo niewielki. W praktyce jednak główny ciężar zasilania kraju spoczywa nadal na konwencjonalnych elektrowniach cieplnych, zwłaszcza tych położonych w pobliżu wybrzeża i centralnych miast.

Energia odnawialna i inicjatywy zdecentralizowane

Choć Syria nie należy do liderów światowej transformacji energetycznej, wojna paradoksalnie przyspieszyła rozwój drobnoskalowych instalacji odnawialnych, przede wszystkim fotowoltaiki. W warunkach chronicznych niedoborów energii elektrycznej, wysokiej insolacji słonecznej (ponad 300 dni słonecznych w roku w wielu częściach kraju) oraz rosnących trudności z pozyskaniem paliw do generatorów, panele fotowoltaiczne stały się dla wielu Syryjczyków atrakcyjną alternatywą.

W większych miastach, takich jak Damaszek, Aleppo czy Hama, na dachach budynków mieszkalnych i użyteczności publicznej zaczęły pojawiać się niewielkie instalacje PV, często finansowane ze środków prywatnych, pomocy diaspor syryjskich za granicą lub programów wspieranych przez organizacje międzynarodowe. Moc pojedynczych systemów rzadko przekracza jednak kilka kilowatów, co sprawia, że ich wpływ na krajowy bilans jest skromny. Mimo to, z punktu widzenia codziennego funkcjonowania gospodarstw domowych, kilka godzin dziennego zasilania z paneli słonecznych może oznaczać różnicę między pełnym zaciemnieniem a możliwością zasilania lodówki, oświetlenia czy sprzętu komunikacyjnego.

Rząd syryjski, zdając sobie sprawę z ograniczeń konwencjonalnego sektora, zaczął w ostatnich latach sygnalizować zainteresowanie większym wykorzystaniem OZE. Pojawiły się regulacje ułatwiające prywatnym inwestorom montaż instalacji PV oraz projekty pilotażowe w zakresie zastosowania energii słonecznej w budynkach publicznych, szpitalach czy szkołach. Jednak na przeszkodzie stoi trudna sytuacja finansowa, niski poziom zaufania inwestorów zagranicznych, niestabilność polityczna i ograniczona możliwość pozyskania nowoczesnego sprzętu.

Warto również wspomnieć o potencjale energetyki wiatrowej, który w Syrii oceniany jest jako umiarkowany, szczególnie w niektórych rejonach wybrzeża i płaskowyżach wewnętrznych. Przed 2011 rokiem prowadzone były wstępne badania wietrzności i koncepcje budowy farm wiatrowych, jednak konflikt zbrojny całkowicie zahamował te plany. Obecnie jedynie nieliczne, demonstracyjne turbiny wiatrowe pozostają w eksploatacji, a ich wpływ na bilans energetyczny kraju ma głównie znaczenie symboliczne.

Perspektywy odbudowy sektora energetycznego i scenariusze przyszłości

Przyszłość syryjskiej energetyki zależeć będzie od kombinacji czynników politycznych, gospodarczych i technologicznych. Kluczowe pytania dotyczą przede wszystkim tego, w jakim stopniu i w jakim tempie uda się odbudować kontrolę państwa nad strategicznymi polami naftowymi i gazowymi na wschodzie kraju, jakie będzie stanowisko społeczności międzynarodowej wobec ewentualnego znoszenia lub łagodzenia sankcji oraz czy pojawią się poważni inwestorzy zewnętrzni skłonni zaangażować się w rekonstrukcję infrastruktury energetycznej.

Szacunki kosztów odbudowy sektora energetycznego wahają się w granicach kilkunastu–kilkudziesięciu miliardów dolarów, w zależności od scenariusza. Nakłady te obejmowałyby nie tylko remonty istniejących elektrowni cieplnych i wodnych, ale także budowę nowych bloków, modernizację sieci przesyłowej i dystrybucyjnej, wdrożenie nowoczesnych systemów sterowania oraz rozbudowę infrastruktury gazowej. Dodatkowym wyzwaniem jest konieczność poprawy efektywności energetycznej gospodarki – zarówno po stronie podaży, jak i popytu – aby ograniczyć straty i racjonalnie gospodarować ograniczonymi zasobami paliwowymi.

Z technologicznego punktu widzenia najbardziej prawdopodobny scenariusz zakłada, że w pierwszej fazie odbudowy dominować będą wciąż klasyczne rozwiązania oparte na paliwach kopalnych, w tym modernizowane elektrownie gazowe i olejowe, ze względu na stosunkowo niskie koszty jednostkowe i możliwość wykorzystania istniejącej infrastruktury. Jednocześnie stopniowo rozwijane będą instalacje fotowoltaiczne, zarówno w formule rozproszonej (dachowe systemy PV), jak i większych farm słonecznych, jeśli uda się znaleźć finansowanie międzynarodowe.

W perspektywie długoterminowej (po 2030 roku) Syria, dysponując bardzo dobrymi warunkami nasłonecznienia oraz potencjałem hydroenergetycznym, mogłaby dążyć do bardziej zrównoważonego miksu energetycznego, w którym udział źródeł odnawialnych będzie systematycznie rósł. Warunkiem koniecznym jest jednak stabilizacja polityczna, odbudowa instytucji państwowych i stworzenie przejrzystych ram prawnych dla inwestorów prywatnych. Bez tego sektor energetyczny pozostanie zakładnikiem bieżących kryzysów, a bezpieczeństwo energetyczne obywateli nie ulegnie istotnej poprawie.

Nie można też pominąć wymiaru środowiskowego. W okresie powojennym, gdy gospodarka zacznie stopniowo się odbudowywać, pojawi się ryzyko szybkiego wzrostu zużycia paliw kopalnych i emisji zanieczyszczeń, jeśli inwestycje skoncentrują się wyłącznie na tradycyjnych elektrowniach cieplnych i starych technologiach. Dlatego część ekspertów sugeruje, że międzynarodowa pomoc dla Syrii w dziedzinie energetyki powinna być powiązana z wprowadzaniem bardziej efektywnych i czystszych technologii, na przykład nowoczesnych bloków gazowo-parowych, inteligentnych sieci oraz systemów magazynowania energii, które mogłyby lepiej integrować odnawialne źródła.

Statystyczny obraz syryjskiej energetyki w połowie lat 20. XXI wieku to wciąż mozaika niepełnych danych, szacunków i scenariuszy. Jedno jest jednak pewne: bez odbudowy i modernizacji sektora energetycznego trudno wyobrazić sobie trwałą stabilizację gospodarczą i społeczną kraju. Elektrownie cieplne i wodne, wielkie zapory na Eufracie, sieci przesyłowe rozpięte między wybrzeżem a pustyniami wschodu – wszystkie te elementy pozostaną przez kolejne lata polem intensywnych działań politycznych, ekonomicznych i technicznych, a ich przyszły kształt zadecyduje o tym, czy Syria będzie w stanie wyjść z kryzysu nie tylko jako państwo geopolityczne, ale także jako sprawnie funkcjonujący, zasilany energią organizm gospodarczy.

Powiązane treści

Energetyka w Republice Irlandii – dane statystyczne

Energetyka Republiki Irlandii w ciągu ostatnich dwóch dekad przeszła głęboką transformację, od systemu silnie opartego na imporcie paliw kopalnych do modelu, w którym dominującą rolę zaczyna odgrywać **energia** wiatrowa, rozwijane…

Energetyka w Dominikanie – dane statystyczne

Energetyka w Dominikanie należy do najszybciej zmieniających się sektorów gospodarki Karaibów. Kraj od lat boryka się z wysokimi cenami energii, uzależnieniem od paliw kopalnych oraz stratami technicznymi w sieci, ale…

Nie przegap

Elektrownia Pątnów – Polska – 1200 MW – węglowa

  • 18 lutego, 2026
Elektrownia Pątnów – Polska – 1200 MW – węglowa

Energetyka w Republice Irlandii – dane statystyczne

  • 17 lutego, 2026
Energetyka w Republice Irlandii – dane statystyczne

Maersk Drilling – wiercenia morskie

  • 17 lutego, 2026
Maersk Drilling – wiercenia morskie

Elektrownia Połaniec – Polska – 1800 MW – biomasa/węglowa

  • 17 lutego, 2026
Elektrownia Połaniec – Polska – 1800 MW – biomasa/węglowa

Co to jest energetyka hybrydowa i jakie daje korzyści.

  • 17 lutego, 2026
Co to jest energetyka hybrydowa i jakie daje korzyści.

Seadrill – offshore drilling

  • 17 lutego, 2026
Seadrill – offshore drilling