Emisje CO2 związane z wydobyciem ropy

Emisje CO2 związane z wydobyciem ropy naftowej to jeden z kluczowych, a często niedocenianych elementów globalnego bilansu gazów cieplarnianych. Zwykle w centrum uwagi znajduje się spalanie paliw w silnikach, elektrowniach czy przemyśle, tymczasem już sam proces poszukiwania, eksploatacji, transportu i wstępnego przetwarzania ropy generuje ogromne ilości dwutlenku węgla i innych gazów cieplarnianych. Zrozumienie, skąd dokładnie biorą się te emisje, jakie są ich skale oraz jak można je ograniczać, jest kluczowe zarówno dla polityki klimatycznej, jak i dla decyzji inwestorów, regulatorów oraz konsumentów szukających rzetelnych informacji o śladzie węglowym surowców energetycznych.

Podstawy: cykl życia ropy naftowej a emisje CO2

W analizie klimatycznego wpływu ropy naftowej stosuje się podejście LCA (Life Cycle Assessment), czyli ocenę emisji w całym cyklu życia: od odwiertu do spalenia (well-to-wheel) lub od odwiertu do produktu (well-to-tank). Emisje CO2 związane z ropą dzieli się na trzy główne etapy:

  • wydobycie i przygotowanie ropy (eksploatacja złóż, separacja, oczyszczanie, pierwsze sprężanie),
  • transport i magazynowanie (rurociągi, tankowce, terminale naftowe),
  • przetwarzanie w rafineriach i końcowe spalanie u użytkownika.

W niniejszym artykule nacisk położony jest na pierwszy etap – wydobycie ropy. To właśnie wtedy następuje spalanie dużych ilości gazu ziemnego w pochodniach, praca energochłonnych pomp, sprężarek i urządzeń wtryskowych oraz wycieki metanu. Choć udział tego etapu w całkowitych emisjach z baryłki ropy jest niższy niż ze spalania paliwa w samochodzie czy elektrowni, różnice pomiędzy rodzajami złóż są ogromne, a potencjał redukcji – znaczący.

Źródła emisji CO2 w fazie wydobycia ropy naftowej

Emisje CO2 związane z wydobyciem ropy mają złożoną strukturę. Nie wynikają wyłącznie z jednego procesu, lecz z całego łańcucha operacji technicznych koniecznych, aby ropa mogła zostać wydobyta na powierzchnię, ustabilizowana, odsolona i przygotowana do transportu.

Energia potrzebna do odwiertów i eksploatacji złóż

Etap wierceń poszukiwawczych i eksploatacyjnych wymaga ogromnych ilości energii. Wykorzystuje się:

  • silniki wysokoprężne do napędu wiertni lądowych,
  • agregaty prądotwórcze na platformach morskich,
  • pompy do tłoczenia płuczki wiertniczej oraz cieczy do szczelinowania,
  • systemy zasilania urządzeń sterujących, bezpieczeństwa i monitoringu.

Energia ta zwykle pochodzi ze spalania diesla lub gazu, co prowadzi do bezpośrednich emisji CO2 (tzw. emisje Scope 1 w nomenklaturze ESG). Im głębsze złoże, im trudniejsze warunki geologiczne i im większa liczba odwiertów poziomych, tym intensywność emisji CO2 na baryłkę ropy rośnie. W przypadku skomplikowanych złóż niekonwencjonalnych (np. ropa z łupków) emisje te mogą być istotnie wyższe niż w klasycznych, płytkich złożach na Bliskim Wschodzie.

Spalanie gazu na pochodniach (flaring)

Jednym z najbardziej emisyjnych i zarazem kontrowersyjnych procesów w wydobyciu ropy jest spalanie gazu towarzyszącego na pochodniach. W wielu złożach wraz z ropą wydobywa się gaz ziemny, którego lokalna infrastruktura nie jest w stanie zagospodarować. Zamiast go sprężać i przesyłać do sieci, często jest on spalany w pochodniach, aby ograniczyć emisje metanu do atmosfery. To zjawisko – znane jako gas flaring – generuje ogromne ilości CO2, a także sadzy i innych zanieczyszczeń.

Według danych Banku Światowego światowe spalanie gazu na pochodniach odpowiada za emisje porównywalne z emisjami całych państw średniej wielkości. Ograniczenie flaringu poprzez budowę infrastruktury do utylizacji lub wykorzystania gazu (np. do wytwarzania energii elektrycznej, produkcji LNG, surowca petrochemicznego) jest jednym z najtańszych sposobów redukcji emisji w sektorze naftowym.

Upusty gazu (venting) i wycieki metanu

Oprócz kontrolowanego spalania występują też niekontrolowane upusty gazu (venting) i wycieki ze sprzętu. Chociaż sam proces ventingu może generować mniej CO2 niż flaring (bo gaz nie jest spalany), to skutkiem jest bezpośrednia emisja metanu, który ma wielokrotnie większy potencjał ocieplenia niż dwutlenek węgla. Z punktu widzenia śladu węglowego ropy naftowej łączna emisja gazów cieplarnianych przeliczona na ekwiwalent CO2 (CO2e) rośnie wtedy dramatycznie.

Wyciekające z szybów, zaworów i instalacji metan i inne lekkie węglowodory są trudne do pełnego oszacowania. Wiele krajów wprowadza obecnie regulacje ograniczające venting i nakazujące detekcję wycieków (LDAR – Leak Detection and Repair), co w przyszłości powinno zmniejszyć całkowite emisje z wydobycia ropy.

Zużycie energii w systemach wtryskowych i sztucznego podnoszenia

W miarę wyczerpywania się złoża naturalne ciśnienie w złożu spada, a do utrzymania wydobycia konieczne staje się stosowanie metod zwiększania wydobycia (EOR – Enhanced Oil Recovery). Należą do nich m.in.:

  • wtrysk wody (water flooding),
  • wtrysk gazów (CO2, azot, gaz złożowy),
  • wstrzykiwanie pary wodnej (steam flooding, SAGD w przypadku rop ciężkich).

Wszystkie te metody wymagają ogromnych ilości energii na sprężanie gazu, pompowanie wody lub wytwarzanie pary. Energia ta jest zazwyczaj produkowana z gazu ziemnego lub oleju opałowego, generując dodatkowe emisje CO2. W przypadku bardzo ciężkiej ropy z piasków bitumicznych intensywność emisji z powodu procesów termicznych może być nawet kilkukrotnie wyższa niż dla lekkiej ropy konwencjonalnej.

Zróżnicowanie emisji CO2 w zależności od typu złoża ropy

Nie każda baryłka ropy jest klimatycznie równoważna. Emisje CO2 związane z jej wydobyciem zależą od geologii, lokalizacji, technologii i jakości infrastruktury. Z tego powodu coraz częściej mówi się o „brudnej” i „czystej” ropie w ujęciu emisji w całym cyklu życia.

Ropa konwencjonalna z pól lądowych

Klasyczne złoża ropy konwencjonalnej na lądzie, zwłaszcza w regionach bogatych w zasoby o wysokim ciśnieniu złożowym (np. Bliski Wschód), charakteryzują się relatywnie niską intensywnością emisji. Wysoka produktywność odwiertów, płytkie głębokości i niewielkie potrzeby energetyczne na pompowanie powodują, że emisje CO2 na wydobytą baryłkę są jednymi z najniższych na świecie. Jeśli dodatkowo istnieje rozbudowana infrastruktura do transportu gazu towarzyszącego, można zminimalizować flaring i venting.

Ropa z pól morskich (offshore)

Eksploatacja złóż morskich, zwłaszcza na wodach głębokich i ultramiękkich, jest bardziej energochłonna. Platformy offshore wymagają:

  • zasilania w energię elektryczną (często z turbin gazowych na pokładzie),
  • skomplikowanych systemów bezpieczeństwa,
  • długich rurociągów podmorskich do transportu ropy i gazu.

W rezultacie emisje CO2 na baryłkę mogą być wyższe niż w przypadku prostych pól lądowych. Z drugiej strony nowoczesne projekty offshore coraz częściej wykorzystują energię z lądu (np. z sieci elektrycznej z udziałem OZE), co pozwala znacząco obniżyć bezpośrednie emisje związane z wydobyciem.

Ropa ciężka i piaski bitumiczne

Najbardziej emisyjne są projekty związane z ciężką ropą i piaskami roponośnymi (oil sands). W Kanadzie czy Wenezueli eksploatacja takich złóż wymaga stosowania metod górnictwa odkrywkowego lub wtrysku pary wodnej (np. SAGD – Steam Assisted Gravity Drainage). Aby wytworzyć parę, spala się duże ilości gazu ziemnego, co generuje wysoki poziom emisji CO2 jeszcze przed tym, jak baryłka ropy trafi do rafinerii.

Badania wskazują, że emisje z wydobycia ropy z piasków bitumicznych mogą być nawet kilkukrotnie wyższe niż z lekkich rop konwencjonalnych. Z tego powodu inwestycje w takie złoża są coraz częściej krytykowane przez inwestorów stosujących kryteria ESG oraz uwzględniających ryzyko tzw. aktywów osieroconych (stranded assets) w przyszłościowej polityce klimatycznej.

Ropa z łupków (tight oil, shale oil)

Rozwój technologii szczelinowania hydraulicznego umożliwił gwałtowne zwiększenie wydobycia ropy w Stanach Zjednoczonych. Złoża łupkowe charakteryzują się jednak krótkim okresem intensywnej produkcji z pojedynczego odwiertu, co wymaga ciągłego wiercenia nowych otworów. Proces ten jest energochłonny, a ponadto towarzyszy mu intensywny transport ciężarowy (woda, piasek, chemikalia), co zwiększa emisje w łańcuchu wartości.

Choć intensywność emisji CO2 w wydobyciu ropy z łupków jest niższa niż w przypadku piasków bitumicznych, to nadal jest ona wyższa niż w klasycznych złożach lądowych. Dodatkowym problemem są potencjalne wycieki metanu oraz emisje z palenia gazu towarzyszącego w regionach, gdzie brakuje infrastruktury gazowej.

Metody szacowania i raportowania emisji z wydobycia ropy

Wraz z rozwojem regulacji klimatycznych rośnie znaczenie rzetelnego pomiaru i raportowania intensywności emisji CO2 na baryłkę ropy. Dane te są coraz częściej wymagane przez giełdy, inwestorów instytucjonalnych oraz instytucje finansujące projekty naftowe.

Scope 1, Scope 2 i Scope 3 w sektorze naftowym

Standard GHG Protocol dzieli emisje przedsiębiorstw na trzy zakresy:

  • Scope 1 – bezpośrednie emisje z instalacji należących do spółki (spalanie paliw, procesy technologiczne, flaring, venting),
  • Scope 2 – emisje pośrednie związane z zakupioną energią elektryczną i cieplną,
  • Scope 3 – pozostałe emisje w łańcuchu wartości, w tym ze spalania sprzedawanych paliw przez użytkowników końcowych.

W przypadku wydobycia ropy szczególny nacisk kładzie się na Scope 1 i Scope 2, które opisują, jak „emisyjny” jest sam proces eksploatacji złoża. Jednak z perspektywy całego systemu energetycznego kluczowe są emisje Scope 3, bo to one odzwierciedlają klimatotwórczy efekt spalania paliw z ropy naftowej.

Modele i narzędzia analityczne

Do szacowania emisji CO2 z łańcucha ropy naftowej wykorzystuje się zaawansowane modele LCA, takie jak GREET (opracowany przez Argonne National Laboratory) czy OPGEE (Oil Production Greenhouse Gas Emissions Estimator). Modele te uwzględniają:

  • specyfikę geologiczną złoża,
  • rodzaj zastosowanych technologii wydobycia,
  • sposób zarządzania gazem towarzyszącym,
  • zużycie energii zewnętrznej i paliw pomocniczych.

Coraz więcej koncernów publikuje intensywność emisji dla swoich głównych projektów, co umożliwia porównywanie „jakości klimatycznej” ropy z różnych regionów świata. To ważne narzędzie zarówno dla regulatorów, jak i analityków rynku energii, dążących do identyfikacji źródeł ropy o niższym śladzie węglowym.

Ślad węglowy ropy naftowej a polityka klimatyczna

Emisje CO2 z wydobycia ropy znajdują się coraz bardziej w centrum debaty politycznej i regulacyjnej. Państwa, które zobowiązały się do osiągnięcia neutralności klimatycznej, muszą uwzględniać nie tylko emisje krajowe, ale także emisje „importowane” wraz z paliwami kopalnymi.

Podatki węglowe i systemy handlu emisjami

Coraz więcej jurysdykcji wprowadza mechanizmy ceny węgla, takie jak podatek węglowy czy system handlu uprawnieniami do emisji (ETS). Jeśli wydobycie ropy znajduje się w zasięgu takich regulacji, operatorzy pól naftowych muszą płacić za każdą tonę CO2 wyemitowaną podczas eksploatacji. To bezpośrednio podnosi koszty produkcji i zachęca do inwestycji w technologie o niższej emisji.

Dodatkowym elementem są proponowane mechanizmy dostosowywania granicznego (CBAM – Carbon Border Adjustment Mechanism), które mogą w przyszłości objąć produkty pochodzące z ropy oraz same paliwa. W takiej sytuacji intensywność emisji CO2 związana z wydobyciem ropy stanie się czynnikiem konkurencyjności na rynku międzynarodowym.

Standardy taksonomii i finansowania zrównoważonego

Unijna taksonomia i inne systemy klasyfikacji zrównoważonych inwestycji coraz częściej precyzują, jakie projekty mogą być uznane za zgodne z celami klimatycznymi. W większości przypadków nowe złoża ropy naftowej są klasyfikowane jako aktywa niezgodne z neutralnością klimatyczną, chyba że łączą się z bardzo restrykcyjnymi warunkami ograniczenia emisji i wdrożenia technologii CCS/CCUS.

Banki, fundusze i instytucje finansowe analizują nie tylko poziom emisji CO2 podczas wydobycia ropy, ale także plany redukcji, przejrzystość raportowania oraz zarządzanie ryzykiem klimatycznym. Projekty o wysokiej intensywności emisji mają coraz trudniejszy dostęp do kapitału i ubezpieczeń.

Strategie ograniczania emisji CO2 w wydobyciu ropy

Mimo rosnącej presji na odchodzenie od paliw kopalnych, sektora naftowego nie da się wyłączyć z dnia na dzień. Dlatego istotne jest szybkie ograniczenie emisji CO2 w istniejących projektach oraz projektowanie nowych instalacji z myślą o minimalizacji śladu węglowego.

Redukcja flaringu i ventingu

Najbardziej oczywistym i stosunkowo tanim krokiem jest ograniczenie spalania gazu na pochodniach oraz niekontrolowanych upustów. Można to osiągnąć poprzez:

  • budowę rurociągów i stacji sprężania gazu towarzyszącego,
  • wykorzystanie gazu do wytwarzania energii elektrycznej na miejscu,
  • instalację mikrosieci i małych turbin gazowych lub silników kogeneracyjnych,
  • zwiększenie wymagań regulacyjnych i wprowadzenie opłat za flaring.

Światowa Inicjatywa Zero Routine Flaring promowana przez Bank Światowy zakłada eliminację rutynowego spalania gazu na pochodniach, co może istotnie obniżyć globalne emisje CO2 z wydobycia ropy, zachowując jednocześnie bezpieczeństwo operacji.

Efektywność energetyczna i elektryfikacja instalacji

Kolejnym kierunkiem jest poprawa efektywności energetycznej infrastruktury wydobywczej. Obejmuje to m.in.:

  • wymianę przestarzałych turbin gazowych na jednostki o wyższej sprawności,
  • optymalizację pracy pomp i sprężarek,
  • redukcję strat ciepła i modernizację systemów sterowania.

Coraz większe znaczenie ma także elektryfikacja platform offshore oraz instalacji lądowych, przy zasilaniu energią z lądu, gdzie rośnie udział odnawialnych źródeł energii. Taki zabieg pozwala przesunąć emisje z pojedynczego pola naftowego do miksu energetycznego kraju, który z czasem ma być coraz mniej emisyjny.

Wykorzystanie odnawialnych źródeł energii w polach naftowych

Niektóre projekty wykorzystują OZE w sektorze naftowym, instalując farmy wiatrowe, fotowoltaiczne czy hybrydowe systemy magazynowania energii w pobliżu pól naftowych. Energia z OZE może zasilać:

  • systemy pompowania ropy i wody,
  • stacje sprężania gazu,
  • urządzenia pomocnicze i systemy automatyki.

Choć takie przedsięwzięcia nie eliminują emisji związanych ze spalaniem samej ropy naftowej, istotnie zmniejszają emisje operacyjne podczas wydobycia, co jest ważne dla poprawy wskaźników ESG i długoterminowej konkurencyjności projektów.

Wtrysk i składowanie CO2 (CCUS) w złożach ropy

Technologie CCUS (Carbon Capture, Utilization and Storage) pozwalają wychwytywać CO2 z procesów spalania lub z instalacji przemysłowych, a następnie wstrzykiwać go do głębokich struktur geologicznych, w tym do wyeksploatowanych złóż ropy. W niektórych projektach CO2 jest wykorzystywany jako czynnik EOR – zwiększający wydobycie ropy, a jednocześnie pozostawany w złożu na stałe.

Choć CCUS nie jest rozwiązaniem pozbawionym kontrowersji, może częściowo zredukować emisje netto z wydobycia ropy, zwłaszcza w krajach z rozbudowaną infrastrukturą przemysłową i dostępem do kapitału. Kluczowe jest jednak wiarygodne monitorowanie szczelności składowisk CO2 i zapewnienie, że nie dojdzie do jego uwolnienia w przyszłości.

Konsekwencje dla rynku: „emisjowa” konkurencja między rodzajami ropy

W miarę zaostrzania polityki klimatycznej i rosnącej roli raportowania ESG, intensywność emisji CO2 z wydobycia ropy staje się parametrem handlowym. Kupujący, w tym rafinerie i państwa importujące, interesują się nie tylko ceną i jakością ropy (gęstość, zawartość siarki), ale także jej śladem węglowym.

„Zielone” premie i dyskonta za „brudną” ropę

Na horyzoncie pojawia się możliwość różnicowania cen w zależności od intensywności emisji. Ropy z pól charakteryzujących się niskimi emisjami (np. konwencjonalne złoża Bliskiego Wschodu, projekty offshore zasilane OZE) mogą otrzymywać „zielone” premie cenowe lub mieć łatwiejszy dostęp do rynków wymagających niskiego śladu węglowego. Z kolei ropy z piasków bitumicznych i innych wysokoemisyjnych złóż mogą być sprzedawane z dyskontem albo napotykać bariery regulacyjne.

Znaczenie transparentności danych

Aby taki rynek mógł się rozwinąć, niezbędna jest przejrzystość danych o emisjach CO2 związanych z wydobyciem ropy. Inicjatywy branżowe, niezależne bazy danych oraz satelitarne systemy monitoringu emisji metanu i CO2 pomagają weryfikować informacje podawane przez spółki. W dłuższej perspektywie można się spodziewać, że każdy rodzaj ropy naftowej będzie posiadał standardowy „paszport węglowy”, opisujący jego wpływ klimatyczny od odwiertu do rafinerii.

Rola konsumentów i przemysłu w redukcji emisji z ropy

Choć przeciętny konsument ma ograniczony wpływ na techniczne aspekty wydobycia ropy, jego wybory przekładają się na popyt na paliwa i presję na dostawców. Rosnące zainteresowanie śladem węglowym paliw, przejrzystością łańcuchów dostaw oraz produktami niskoemisyjnymi wpływa pośrednio na decyzje firm naftowych.

Decarbonizacja transportu a zapotrzebowanie na ropę

Przyspieszona elektryfikacja transportu, rozwój technologii wodorowych oraz poprawa efektywności energetycznej pojazdów ograniczają tempo wzrostu popytu na benzynę i olej napędowy. W scenariuszach zgodnych z celami Porozumienia Paryskiego zapotrzebowanie na ropę ma osiągnąć szczyt w najbliższych latach, a następnie stopniowo spadać. To powoduje, że inwestycje w najbardziej emisyjne projekty wydobywcze stają się coraz bardziej ryzykowne.

Przemysł naftowy, reagując na te trendy, inwestuje zarówno w redukcję emisji z wydobycia, jak i w dywersyfikację portfela – w kierunku gazu, petrochemii i odnawialnych źródeł energii. Od tempa tej transformacji zależeć będzie, jak duży będzie wkład sektora w globalne redukcje emisji CO2.

FAQ

Jak duży procent całkowitych emisji CO2 z ropy stanowi etap wydobycia? W typowym cyklu życia baryłki ropy naftowej większość emisji CO2 powstaje na etapie spalania paliwa przez użytkownika końcowego (transport, energetyka, przemysł). Etap wydobycia i przygotowania ropy do transportu odpowiada przeciętnie za około 10–20% całkowitych emisji w ujęciu „od odwiertu do koła” (well-to-wheel). Udział ten może być jednak wyższy w przypadku ciężkiej ropy czy piasków bitumicznych, gdzie zużycie energii na wydobycie i przetwarzanie wstępne jest znacznie większe niż w złożach konwencjonalnych.

Dlaczego emisje CO2 z wydobycia ropy różnią się między krajami? Różnice wynikają głównie z geologii złóż, stosowanych technologii, jakości infrastruktury oraz regulacji środowiskowych. Kraje z płytkimi, wysokociśnieniowymi złożami konwencjonalnymi i rozwiniętą siecią gazową mają niską intensywność emisji, ponieważ potrzebują mniej energii na pompowanie i minimalizują flaring. Natomiast w regionach z ciężką ropą, głębokimi odwiertami, szczelinowaniem hydraulicznym czy dużym spalaniem gazu na pochodniach emisje CO2 na baryłkę ropy są znacznie wyższe. Istotna jest także dostępność czystej energii do zasilania instalacji wydobywczych.

Czy możliwe jest wydobycie ropy naftowej bez emisji CO2? Całkowicie bezemisyjne wydobycie ropy naftowej jest obecnie praktycznie nierealne, ponieważ proces wymaga energii mechanicznej, cieplnej i elektrycznej, a część gazu towarzyszącego i tak musi zostać spalona ze względów bezpieczeństwa. Można jednak znacząco obniżyć emisje operacyjne, wykorzystując odnawialne źródła energii, eliminując rutynowy flaring, redukując wycieki metanu i stosując technologie wychwytywania CO2. W takim scenariuszu emisje z wydobycia byłyby bardzo niskie, ale nie zmienia to faktu, że zdecydowana większość emisji powstaje później podczas spalania paliw przez użytkowników.

Jak przemysł naftowy może szybko ograniczyć emisje CO2 z wydobycia? Najszybsze i najbardziej opłacalne działania to likwidacja rutynowego flaringu, lepsze zarządzanie gazem towarzyszącym, programy LDAR ograniczające wycieki metanu oraz poprawa efektywności energetycznej urządzeń na polach naftowych. Kolejnym krokiem jest elektryfikacja instalacji i wykorzystanie energii z OZE tam, gdzie to możliwe. W dłuższej perspektywie przemysł może wdrażać projekty CCUS i bardziej zaawansowane metody zwiększania wydobycia o niższej intensywności emisji. Takie działania znacząco obniżają ślad węglowy baryłki ropy jeszcze przed jej dotarciem do rafinerii.

Czy wybór paliwa na stacji ma wpływ na emisje z wydobycia ropy? Konsument, kupując paliwo na stacji, zwykle nie widzi informacji o emisjach CO2 związanych z wydobyciem ropy, z której je wytworzono. Coraz częściej pojawiają się jednak inicjatywy oznaczania śladu węglowego paliw i certyfikacji dostaw, które uwzględniają intensywność emisji w całym łańcuchu dostaw, w tym na etapie wydobycia ropy. W przyszłości wybór paliw z niższym śladem węglowym, w połączeniu z ogólnym ograniczaniem zużycia paliw kopalnych, może pośrednio wpływać na popyt na ropę z bardziej emisyjnych złóż i skłaniać producentów do redukcji emisji w fazie wydobycia.

Powiązane treści

Paliwa niskosiarkowe a regulacje IMO

Globalny transport morski opiera się niemal w całości na produktach przerobu ropy naftowej. Od dziesięcioleci statki napędzane są ciężkimi olejami opałowymi o wysokiej zawartości siarki, które są tanie, ale wyjątkowo emisyjne. Wraz z zaostrzeniem regulacji Międzynarodowej Organizacji Morskiej (IMO) dotyczących zawartości siarki w paliwie, armatorzy, rafinerie i operatorzy terminali paliw stoją przed koniecznością głębokiej transformacji. W centrum tych zmian znalazły się paliwa niskosiarkowe, w tym zwłaszcza olej napędowy morski (MGO), mieszanki VLSFO…

Odsiarczanie paliw – normy środowiskowe

Transformacja sektora naftowego w kierunku niskoemisyjnym zaczyna się od kontroli zawartości siarki w paliwach. To właśnie związki siarki w ropie naftowej decydują o tym, czy benzyna, olej napędowy, paliwo lotnicze i ciężki olej opałowy spełniają coraz bardziej rygorystyczne normy środowiskowe. Odsiarczanie paliw stało się kluczowym etapem procesu rafinacji, łącząc kwestie jakości produktu, ochrony zdrowia człowieka, zgodności regulacyjnej oraz konkurencyjności rafinerii na globalnym rynku. Aby zrozumieć, dlaczego normy siarkowe są tak ważne, trzeba…

Elektrownie na świecie

Novovoronezh NPP – Rosja – 3750 MW – jądrowa

Novovoronezh NPP – Rosja – 3750 MW – jądrowa

Bushehr Nuclear Power Plant – Iran – 1000 MW – jądrowa

Bushehr Nuclear Power Plant – Iran – 1000 MW – jądrowa

Barakah Nuclear Power Plant – ZEA – 5600 MW – jądrowa

Barakah Nuclear Power Plant – ZEA – 5600 MW – jądrowa

Olkiluoto Nuclear Power Plant – Finlandia – 3380 MW – jądrowa

Olkiluoto Nuclear Power Plant – Finlandia – 3380 MW – jądrowa

Loviisa Nuclear Power Plant – Finlandia – 1000 MW – jądrowa

Loviisa Nuclear Power Plant – Finlandia – 1000 MW – jądrowa

Ringhals Nuclear Power Plant – Szwecja – 3940 MW – jądrowa

Ringhals Nuclear Power Plant – Szwecja – 3940 MW – jądrowa