Baltic Pipe i import ropy – jak wygląda sytuacja?

Debata o bezpieczeństwie energetycznym Polski i całego regionu Morza Bałtyckiego coraz częściej koncentruje się wokół dwóch zagadnień: roli gazociągu Baltic Pipe oraz kierunków importu ropy naftowej. Choć Baltic Pipe jest infrastrukturą gazową, a nie naftową, to jego uruchomienie istotnie wpływa na cały miks energetyczny, w tym na rynek ropy i paliw. Dywersyfikacja dostaw gazu pozwala bowiem inaczej planować inwestycje w sektor ropy, rafinerii i logistyki paliwowej, a także ograniczać zależność od jednego kierunku importu surowców energetycznych. W poniższym artykule analizujemy, jak wygląda dziś sytuacja – od technicznych parametrów Baltic Pipe, przez zmiany w imporcie ropy, po perspektywy dla polskiej gospodarki i konsumentów.

Znaczenie Baltic Pipe dla bezpieczeństwa energetycznego

Projekt Baltic Pipe to gazociąg łączący Norwegię (szelf norweski) z Polską przez Danię i Morze Bałtyckie. Mimo że jego głównym celem jest import gazu ziemnego, to w szerszym ujęciu oddziałuje on na cały sektor paliw kopalnych, w tym na rynek ropy naftowej i produktów ropopochodnych. Dostęp do stabilnych, przewidywalnych dostaw gazu opartego o wiele złóż pozwala Polsce redukować ryzyko związane z dostawami z kierunku wschodniego i zmniejszać presję na wykorzystanie ropy i paliw płynnych do celów, które efektywniej może wypełniać gaz (np. w ciepłownictwie czy energetyce systemowej).

Z perspektywy bezpieczeństwa energetycznego Baltic Pipe spełnia kilka kluczowych funkcji:

  • umożliwia dywersyfikację dostaw na poziomie całego koszyka surowców energetycznych,
  • wzmacnia pozycję negocjacyjną Polski i regionu w rozmowach z eksporterami energii,
  • obniża ryzyko szoków cenowych na rynku paliw, także pośrednio na rynku ropy naftowej,
  • ułatwia planowanie długoterminowej strategii dekarbonizacji i transformacji energetycznej.

W efekcie, choć sam gazociąg nie transportuje ropy, jego rola w systemie energetycznym przekłada się na to, jak kształtuje się struktura importu ropy, działanie rafinerii oraz opłacalność inwestycji w infrastrukturę naftową i paliwową.

Parametry techniczne i przepustowość Baltic Pipe

Aby zrozumieć wpływ Baltic Pipe na rynek energii, warto przypomnieć jego najważniejsze parametry techniczne, które często pojawiają się w analizach ekspertów oraz w wyszukiwanych frazach typu „jaka jest przepustowość Baltic Pipe” czy „ile gazu może płynąć Baltic Pipe do Polski”. Kluczowa wartość to roczna przepustowość systemu projektowa na poziomie około 10 mld m³ gazu kierowanego do Polski oraz do kilku miliardów m³ w kierunku Danii. Jest to wolumen porównywalny z historycznym importem z jednego dużego kierunku dostaw, co z punktu widzenia bezpieczeństwa energetycznego ma znaczenie strategiczne.

Na system Baltic Pipe składają się m.in.:

  • odcinek gazociągu na dnie Morza Północnego, łączący złoża i infrastrukturę norweską,
  • tłocznie i odcinki lądowe na terenie Danii,
  • gazociąg podmorski przez Morze Bałtyckie do Polski,
  • krajowa infrastruktura przesyłowa włączona w system Gaz-System.

Tak skonfigurowany system pozwala nie tylko na przesył gazu do Polski, ale również – w ograniczonym zakresie – na elastyczne zarządzanie przepływami w regionie, co w praktyce zwiększa odporność całego rynku energii. Ta elastyczność wpływa pośrednio na popyt na inne paliwa kopalne, w tym na ropę naftową wykorzystywaną w elektroenergetyce awaryjnej czy w części ciepłownictwa.

Ropa naftowa w polskim miksie energetycznym

Aby przejść do szczegółowej analizy importu ropy, trzeba osadzić ten surowiec w szerszym kontekście polskiego miksu energetycznego. Ropa naftowa w Polsce wykorzystywana jest przede wszystkim do produkcji paliw transportowych (benzyna, olej napędowy, paliwo lotnicze Jet A-1), a także półproduktów petrochemicznych, asfaltów czy olejów smarowych. W przeciwieństwie do gazu czy węgla, ropa ma mniejsze znaczenie w bezpośredniej produkcji energii elektrycznej, ale jest kluczowa dla funkcjonowania całej gospodarki, w szczególności transportu drogowego i lotniczego.

Polska zużywa rocznie kilkadziesiąt milionów ton ropy naftowej, z czego niemal całość musi być importowana. Rodzime wydobycie jest symboliczne w skali potrzeb i ma znaczenie głównie lokalne. Oznacza to, że krajowa gospodarka jest silnie uzależniona od sprawnie działającej logistyki importu, rafinacji oraz dystrybucji paliw. W tym kontekście kluczowe znaczenie mają:

  • różnorodne kierunki dostaw ropy,
  • dostęp do stabilnych rynków morskich przez gdański Naftoport,
  • sprawne działanie rafinerii w Gdańsku i Płocku,
  • magazyny ropy i paliw oraz sieć rurociągów produktowych.

Zmiany w strukturze importu ropy – w tym zwiększający się udział dostaw drogą morską kosztem kierunku wschodniego – są jednym z najważniejszych trendów ostatnich lat, mających bezpośredni związek z szerszą polityką dywersyfikacji, w której Baltic Pipe jest jednym z filarów.

Dotychczasowe kierunki importu ropy do Polski

Przez wiele lat podstawowym źródłem ropy naftowej dla polskich rafinerii była ropa z kierunku wschodniego, dostarczana rurociągiem Przyjaźń. Była to głównie rosyjska ropa gatunku Urals, o ustabilizowanych parametrach jakościowych, dogodna logistycznie i cenowo. Taka struktura importu miała jednak kilka istotnych wad z punktu widzenia bezpieczeństwa energetycznego: silną zależność od jednego dostawcy, niską elastyczność w sytuacjach kryzysowych, a także podatność na presję polityczną i ryzyka regulacyjne, w tym sankcje.

Alternatywą dla rurociągu Przyjaźń stały się w ostatnich latach dostawy morskie, obsługiwane przez Naftoport w Gdańsku. Dzięki inwestycjom w infrastrukturę portową i magazynową Polska zyskała możliwość przyjmowania tankowców z ropą z wielu kierunków: Morza Północnego, Bliskiego Wschodu, Afryki czy Ameryki Północnej. Ten proces „otwierania się na morze” był równoległy do projektów takich jak terminal LNG w Świnoujściu czy właśnie Baltic Pipe, co wzmocniło ogólną odporność systemu energetycznego na zakłócenia.

Dywersyfikacja dostaw ropy – od ropy rosyjskiej do norweskiej i saudyjskiej

Po 2014 r., a szczególnie po 2022 r., przyspieszyła dywersyfikacja kierunków importu ropy. Znaczenie ropy rosyjskiej systematycznie spadało na rzecz surowca z innych krajów, takich jak Norwegia, Arabia Saudyjska, USA czy Nigeria. Ten trend ma swoje konsekwencje zarówno techniczne, jak i ekonomiczne. Ropy z różnych kierunków znacząco różnią się gęstością, zawartością siarki oraz innymi parametrami, co wymaga elastycznego ustawiania procesów w rafineriach oraz przemyślanej polityki mieszania (blendingu) surowca.

Na poziomie strategicznym dywersyfikacja oznacza:

  • zmniejszenie wrażliwości Polski na zakłócenia dostaw z jednego regionu,
  • większą przestrzeń do negocjacji cenowych z eksporterami ropy,
  • możliwość lepszego dostosowania jakości surowca do profilu produkcyjnego rafinerii,
  • wpisanie się w unijną politykę redukcji zależności od dostawców ryzykownych politycznie.

O ile Baltic Pipe dotyczy bezpośrednio gazu z szelfu norweskiego, to w praktyce pogłębia integrację energetyczną z Norwegią, co przekłada się również na większą rolę norweskiej ropy naftowej na polskim rynku. Ropę z Morza Północnego można łatwo dostarczać tankowcami do Naftoportu, co wzmacnia komplementarność obu kierunków dostaw – gazowego i naftowego.

Infrastruktura naftowa: Naftoport, rurociągi i magazyny

Dla stabilności importu ropy równie ważna jak dywersyfikacja kierunków jest jakość i przepustowość infrastruktury. Polska dysponuje rozbudowanym systemem przesyłowym, magazynowym i portowym, zarządzanym m.in. przez PERN. Kluczowe elementy to:

  • Naftoport w Gdańsku – terminal przeładunkowy dla tankowców, z dostępem do głębokowodnych nabrzeży, zdolny do obsługi bardzo dużych jednostek (VLCC w systemie częściowego rozładunku),
  • rurociągi surowcowe łączące Naftoport z rafineriami w Gdańsku i Płocku oraz z magazynami,
  • magazyny ropy naftowej i paliw, zapewniające obowiązkowe zapasy interwencyjne,
  • rurociągi produktowe i logistyka kolejowa służąca do dystrybucji paliw w głąb kraju.

W ostatnich latach prowadzone były inwestycje zwiększające pojemności magazynowe i możliwości przeładunkowe. Rozbudowa Naftoportu, modernizacja rurociągów oraz nowe zbiorniki to kluczowe elementy polityki bezpieczeństwa naftowego. Równolegle rozbudowywana jest infrastruktura gazowa (w tym powiązana z Baltic Pipe), co łącznie tworzy coraz bardziej odporny system. W efekcie Polska jest w stanie sprawnie zareagować na zmiany na globalnym rynku ropy, np. nagłe wahania cen czy przekierowanie tankowców z innych regionów.

Wpływ Baltic Pipe na rynek paliw płynnych

Choć Baltic Pipe nie transportuje ropy ani paliw płynnych, jego oddziaływanie na rynek benzyny, oleju napędowego czy LPG jest zauważalne. Gaz z Norwegii, będąc relatywnie stabilnym cenowo i przewidywalnym surowcem, może zastępować część paliw płynnych w zastosowaniach przemysłowych oraz w ciepłownictwie. Oznacza to, że rosnąca podaż gazu w systemie pozwala uwalniać część ropy i paliw z segmentów, w których ich wykorzystanie było dotychczas podyktowane brakiem alternatywy, a nie względami efektywnościowymi.

Skutki tego procesu są wielowarstwowe:

  • mniejsze zużycie oleju opałowego i ciężkich frakcji ropy w energetyce,
  • większa elastyczność rafinerii w kształtowaniu tzw. slate’u produktowego (udziału poszczególnych paliw),
  • możliwość optymalizacji marż rafineryjnych w warunkach zmiennego popytu,
  • pośrednie ograniczenie emisji CO₂ i zanieczyszczeń powietrza.

Dywersyfikacja gazowa poprzez Baltic Pipe wspiera zatem dywersyfikację naftową. Dzięki niej polityka energetyczna nie musi wybierać „albo gaz, albo ropa”, lecz może elastycznie wykorzystywać oba surowce tam, gdzie są one najbardziej efektywne technicznie i ekonomicznie.

Ropa naftowa a transformacja energetyczna

W kontekście europejskiej polityki klimatycznej rola ropy naftowej ulega stopniowej zmianie. Celem Unii Europejskiej jest znaczące ograniczenie emisji gazów cieplarnianych, co przekłada się na presję na redukcję zużycia paliw kopalnych. W praktyce jednak, mimo dynamicznego rozwoju elektromobilności i OZE, ropa naftowa pozostanie przez lata kluczowym surowcem dla transportu ciężkiego, lotniczego i morskiego, a także dla przemysłu petrochemicznego.

Transformacja energetyczna polega nie tylko na odchodzeniu od paliw kopalnych, ale również na ich racjonalnym wykorzystaniu w okresie przejściowym. Dywersyfikacja dostaw, poprawa efektywności energetycznej, rozwój paliw alternatywnych (biopaliwa, e-fuels) – to procesy, które będą kształtować rynek ropy do 2030, 2040 i dalej. W tym kontekście inwestycje w infrastrukturę gazową, takie jak Baltic Pipe, pełnią rolę „pomostu” umożliwiającego bezpieczniejsze odchodzenie od najbardziej emisyjnych i ryzykownych zastosowań ropy, jednocześnie utrzymując stabilność dostaw paliw tam, gdzie alternatywy jeszcze nie ma.

Ekonomiczne aspekty importu ropy i gazu

Analizując sytuację Baltic Pipe i importu ropy, nie można pominąć czynników ekonomicznych. Ceny ropy naftowej i gazu ziemnego kształtowane są na globalnych rynkach, pod wpływem podaży, popytu, geopolityki oraz polityk klimatycznych. Dostęp do różnych kierunków dostaw jest dla Polski formą „ubezpieczenia” – nawet jeśli nie zawsze wybierany jest najtańszy krótkoterminowo kierunek, to w horyzoncie wieloletnim dywersyfikacja redukuje ryzyko skoków cenowych oraz umożliwia lepszą pozycję negocjacyjną.

Dla gospodarki ważne są m.in.:

  • koszty importu ropy i gazu, w tym opłaty za przesył i przeładunek,
  • marże rafineryjne i koszty modernizacji instalacji do przerobu różnych mieszanek ropy,
  • inwestycje w infrastrukturę (rurociągi, terminale, magazyny) oraz ich amortyzacja,
  • podatki, akcyza i opłaty środowiskowe, wpływające na cenę paliw dla końcowego odbiorcy.

Z punktu widzenia konsumenta często pada pytanie: czy Baltic Pipe obniży ceny paliw? Odpowiedź jest pośrednia. Sam projekt gazociągu nie przekłada się wprost na cenę benzyny czy oleju napędowego przy dystrybutorze, ale zwiększa stabilność całego systemu energetycznego, ogranicza ryzyko ekstremalnych skoków cen oraz wspiera konkurencyjność gospodarki, co w dłuższej perspektywie ma pozytywny wpływ na poziom cen energii i paliw.

Ryzyka geopolityczne i regulacyjne

Rynek ropy naftowej i gazu jest silnie uzależniony od geopolityki. Sankcje, konflikty zbrojne, spory o trasy rurociągów czy decyzje kartelu OPEC+ potrafią w krótkim czasie zmienić warunki funkcjonowania całego sektora. Polska, znajdując się na styku różnych szlaków energetycznych, musi uwzględniać te czynniki zarówno w polityce importu ropy, jak i w eksploatacji infrastruktury gazowej, w tym Baltic Pipe.

Do kluczowych ryzyk należą:

  • zmiana reżimów sankcyjnych dotyczących eksportu ropy i gazu,
  • eskalacja konfliktów w regionach wydobywczych (Zatoka Perska, Afryka Północna, Morze Czarne),
  • zaostrzenie polityki klimatycznej UE i nowe regulacje dotyczące paliw kopalnych,
  • ataków hybrydowych i cyberataków na infrastrukturę przesyłową.

Rozproszenie źródeł dostaw – zarówno ropy, jak i gazu – jest najlepszą odpowiedzią na te zagrożenia. Baltic Pipe, terminal LNG, Naftoport, rurociągi produktowe i rozbudowane magazyny tworzą wspólnie system, który zwiększa odporność Polski na zewnętrzne wstrząsy. To właśnie z perspektywy zarządzania ryzykiem należy patrzeć na relację między Baltic Pipe a importem ropy.

Perspektywy rozwoju rynku ropy do 2030 i 2040 roku

Przyszłość rynku ropy w Polsce i regionie Bałtyku będzie determinowana przez kilka równoległych trendów. Z jednej strony rosnąć będzie udział odnawialnych źródeł energii i elektromobilności, które ograniczą popyt na tradycyjne paliwa płynne w segmencie samochodów osobowych. Z drugiej – trudno spodziewać się szybkiego odejścia od ropy w transporcie ciężkim i lotniczym, co oznacza utrzymanie istotnego zapotrzebowania na surowiec i produkty ropopochodne.

W tym kontekście można wskazać kilka prawdopodobnych kierunków rozwoju:

  • kontynuacja dywersyfikacji kierunków importu ropy na rzecz dostaw morskich,
  • wzrost znaczenia rop lekkich i niskosiarkowych, łatwiejszych do przerobu w nowoczesnych rafineriach,
  • intensyfikacja miksowania ropy z różnymi dodatkami biokomponentów i e-fuels,
  • rozbudowa infrastruktury magazynowej w celu lepszego bilansowania podaży i popytu.

Infrastruktura gazowa, w tym Baltic Pipe, będzie w tej układance pełnić funkcję stabilizującą. Umożliwi szybkie reagowanie na wahania produkcji z OZE, zapewni paliwo dla elastycznych źródeł mocy oraz zredukuje presję na wykorzystywanie ropy w zastosowaniach, gdzie nie jest ona optymalna. To z kolei pozwoli skupić wykorzystanie ropy tam, gdzie jeszcze długo będzie niezastąpiona.

Ropa naftowa, Baltic Pipe i polityka klimatyczna UE

Polska, jako członek Unii Europejskiej, musi dostosowywać swoją politykę energetyczną do ram wyznaczonych przez pakiety klimatyczne takie jak Fit for 55, ETS czy normy emisji dla pojazdów. Oznacza to stopniowe zaostrzanie wymogów wobec paliw kopalnych, w tym ropy naftowej. Jednocześnie, unijne regulacje nie zakazują użycia ropy, ale wymuszają stopniowe ograniczanie jej roli w energetyce i transporcie.

W takim otoczeniu inwestycje w dywersyfikację dostaw ropy i gazu, w tym w Baltic Pipe, mają podwójne znaczenie:

  • pozwalają utrzymać wysokie bezpieczeństwo energetyczne w okresie transformacji,
  • ułatwiają kontrolowane ograniczanie zużycia ropy tam, gdzie pojawiają się niskoemisyjne alternatywy.

Istotne jest również to, że gaz ziemny jest często postrzegany jako paliwo przejściowe, o niższej emisyjności niż węgiel czy ciężkie frakcje ropy. Choć w długiej perspektywie również on będzie musiał być zastępowany przez OZE i wodór, to w najbliższych dekadach jego rola w stabilizowaniu systemu energetycznego pozostanie istotna. To właśnie w tym kontekście Baltic Pipe i import ropy naftowej tworzą spójny obraz – systemu stopniowej, ale kontrolowanej transformacji.

Co oznacza obecna sytuacja dla przedsiębiorstw i konsumentów?

Z punktu widzenia przedsiębiorstw z sektora przemysłowego, transportowego czy chemicznego, kluczowe znaczenie ma przewidywalność dostaw i cen surowców. Dywersyfikacja kierunków importu ropy oraz uruchomienie Baltic Pipe zmniejszają ryzyko nagłych zakłóceń, co pozwala lepiej planować inwestycje i politykę zakupową. Firmy zyskują większą pewność, że nawet w razie kryzysów geopolitycznych dostęp do ropy i gazu zostanie utrzymany.

Dla konsumentów indywidualnych efekt jest mniej bezpośredni, ale równie ważny. Stabilność systemu energetycznego przekłada się na mniejsze wahania cen paliw i energii, a także na większą pewność ciągłości dostaw ciepła czy prądu. Jednocześnie, w dłużej perspektywie, inwestycje w infrastrukturę przesyłową i magazynową, zarówno gazową, jak i naftową, stanowią fundament dla rozwoju nowych technologii – od elektromobilności po wodór – które będą stopniowo zmieniać sposób, w jaki korzystamy z energii.

FAQ

Jak Baltic Pipe wpływa na import ropy naftowej do Polski?

Baltic Pipe nie transportuje ropy naftowej, lecz gaz ziemny z Norwegii, jednak jego uruchomienie pośrednio wpływa na cały sektor paliw kopalnych w Polsce. Stabilne i zdywersyfikowane dostawy gazu zmniejszają potrzebę wykorzystywania ciężkich frakcji ropy czy oleju opałowego w energetyce i ciepłownictwie. Dzięki temu ropa naftowa może być kierowana głównie do rafinerii i transportu, gdzie jest najbardziej efektywna. Baltic Pipe wzmacnia też bezpieczeństwo energetyczne kraju, co ułatwia reorientację importu ropy z kierunku wschodniego na dostawy morskie przez Naftoport w Gdańsku.

Skąd Polska obecnie importuje najwięcej ropy naftowej?

Struktura importu ropy naftowej do Polski w ostatnich latach uległa istotnym zmianom. Coraz mniejszą rolę odgrywa ropa rosyjska dostarczana rurociągiem Przyjaźń, natomiast rośnie udział dostaw morskich przez Naftoport w Gdańsku. Polska sprowadza ropę głównie z Norwegii, Arabii Saudyjskiej, USA oraz innych krajów eksportujących surowiec drogą morską, w tym z Afryki. Ta dywersyfikacja źródeł importu ropy pozwala ograniczyć ryzyka geopolityczne i zwiększa elastyczność pracy rafinerii, które mogą mieszać różne gatunki ropy, optymalizując koszty i jakość produkowanych paliw.

Czy Baltic Pipe obniży ceny benzyny i oleju napędowego?

Baltic Pipe nie ma bezpośredniego przełożenia na detaliczne ceny benzyny i oleju napędowego, ponieważ jego przedmiotem jest handel gazem ziemnym, a nie ropą naftową. Jednak pośrednio gazociąg może stabilizować cały rynek energii w Polsce. Zwiększona podaż gazu i dywersyfikacja dostaw ograniczają ryzyko gwałtownych szoków cenowych na rynkach paliw kopalnych. W dłuższym horyzoncie oznacza to większą przewidywalność kosztów energii dla rafinerii, przemysłu i transportu, co sprzyja łagodniejszym wahaniom cen paliw płynnych na stacjach, choć nie gwarantuje trwałych obniżek cen.

Dlaczego dywersyfikacja dostaw ropy i gazu jest tak ważna?

Dywersyfikacja dostaw ropy naftowej i gazu ziemnego zmniejsza zależność od jednego dostawcy lub kierunku przesyłu, co jest kluczowe dla bezpieczeństwa energetycznego. W sytuacjach kryzysowych, takich jak sankcje, konflikty zbrojne czy awarie infrastruktury, kraj posiadający alternatywne szlaki importowe – rurociągi, terminale LNG, Naftoport – ma dużo większą odporność na wstrząsy. Polska, inwestując w Baltic Pipe i rozwijając import ropy przez Gdańsk, ogranicza ryzyka geopolityczne, zyskuje lepszą pozycję negocjacyjną i może bardziej elastycznie reagować na zmiany cen surowców na globalnych rynkach.

Jakie są perspektywy dla ropy naftowej w Polsce do 2030 roku?

Do 2030 roku ropa naftowa pozostanie kluczowym surowcem dla polskiego transportu i przemysłu petrochemicznego, choć jej udział w miksie energetycznym stopniowo będzie maleć. Rozwój elektromobilności i zaostrzanie norm emisyjnych ograniczą popyt na benzynę w segmencie aut osobowych, ale zapotrzebowanie na olej napędowy i paliwo lotnicze nadal będzie znaczące. Równolegle rosnąć będzie udział biopaliw i e-fuels. Dywersyfikacja importu ropy, rozwój infrastruktury naftowej oraz stabilne dostawy gazu z Baltic Pipe stworzą warunki do bezpiecznego przechodzenia przez ten okres transformacji, przy zachowaniu wysokiego poziomu bezpieczeństwa energetycznego.

Powiązane treści

Oleje bazowe – jak powstają w rafinerii?

Oleje bazowe to fundament całego przemysłu środków smarnych – od klasycznych olejów silnikowych, przez oleje przekładniowe, aż po zaawansowane płyny hydrauliczne i oleje dla przemysłu chemicznego. Aby zrozumieć, jak powstają w rafinerii, trzeba spojrzeć zarówno na naturę ropy naftowej, jak i na skomplikowane procesy jej przerobu. Współczesne rafinerie to wysoko zautomatyzowane instalacje, w których łączy się klasyczne procesy destylacyjne z nowoczesnymi metodami katalitycznymi, hydroprocesami oraz technikami oczyszczania, aby uzyskać oleje bazowe o…

Ropa a produkcja smarów i olejów silnikowych

Ropa naftowa od ponad stu lat pozostaje fundamentem przemysłu smarowniczego oraz produkcji olejów silnikowych. To właśnie z niej powstają bazowe frakcje olejowe, dodatki uszlachetniające i specjalistyczne środki smarne, które decydują o żywotności silników, przekładni i maszyn przemysłowych. Zrozumienie, jak od złoża ropy przechodzi się do gotowego oleju silnikowego 5W‑30 czy smaru litowego do łożysk, wymaga spojrzenia zarówno na chemię ropy, jak i na wymagania współczesnych konstrukcji silników spalinowych oraz norm środowiskowych. Znaczenie…

Elektrownie na świecie

Tricastin Nuclear Power Plant – Francja – 3640 MW – jądrowa

Tricastin Nuclear Power Plant – Francja – 3640 MW – jądrowa

Le Blayais Nuclear Power Plant – Francja – 3640 MW – jądrowa

Le Blayais Nuclear Power Plant – Francja – 3640 MW – jądrowa

Chinon Nuclear Power Plant – Francja – 3000 MW – jądrowa

Chinon Nuclear Power Plant – Francja – 3000 MW – jądrowa

Civaux NPP – Francja – 2990 MW – jądrowa

Civaux NPP – Francja – 2990 MW – jądrowa

Creys-Malville (Superphénix) – Francja – 1200 MW – jądrowa

Creys-Malville (Superphénix) – Francja – 1200 MW – jądrowa

Chooz Nuclear Power Plant – Francja – 3000 MW – jądrowa

Chooz Nuclear Power Plant – Francja – 3000 MW – jądrowa