OZE informacje
Walka z wiatrakami
sobota, 03 marzec 2007
ImageBudowa wiatrowych elektrowni to pomysł na gospodarcze ożywienie Suwalszczyzny. Niezbyt rozsądny – twierdzą przeciwnicy. Uważają, że wielkie skrzydła nie tylko zeszpecą krajobraz, ale wpłyną również negatywnie na środowisko naturalne i dadzą się we znaki mieszkańcom okolicznych wsi.
 
 
Podobne inwestycje już od lat znajdują się w odwrocie na zachodzie Europy. Dlatego międzynarodowe koncerny próbują ekspansji na Wschodzie, m.in. w Polsce, gdzie spotykają się z życzliwym przyjęciem ze strony lokalnych samorządów.

Wsi niespokojna

Wiatraków nie lubią Jolanta i Bolesław Kanafa. Nie chcieli dłużej mieszkać w suwalskim blokowisku przy ulicy Kowalskiego. Kupili siedlisko w Starej Chmielówce, w gminie Bakałarzewo.
– Zmęczył nas miejski gwar i nieustanny pośpiech. Marzył się spokój, bliskość natury – mówią. – Wydawało się, że tak właśnie będzie, bo okolica urokliwa, ludzie życzliwi. Wtedy usłyszeliśmy, że blisko naszego nowego domu pojawią się wkrótce osiemdziesięciometrowe budowle ze skrzydłami.
Kanafowie zadali sobie sporo trudu, by zapoznać się z lekturami dotyczącymi wiatrowych budowli.

Więcej: wspolczesna.pl
< Poprzedni   Następny >